Witam,chodzi mi po glowie otwarcie sklepu z tanim obuwiem. Przegladalem oferty polskich i niemieckich hurtowni. Tanie buty sportowe mozna dostac juz za 3 euro,albo kilkanascie zlotych,polbuty troche drozej. Moj pomysl jest taki: wynajmuje dosyc duzy lokal,nie kupuje połek,regałów (najwyzej kilka),tylko zapelniam go butami.
Myslalem przede wszytskim o tanim obuwiu. Takie sportowe buty od 20 zl, polbuty od 40, skorzane od 70 Zl,damskie wysokie zimowe od 120 zl.
Mieszkam w 45 tysiecznym niezbyt bogatym miescie.
Co sadzicie o tym pomysle? Jak kwestia gwarancji na buty? Takie tanie buty nie sa trwale, boje sie,ze klienci beda je ciagle reklamowac. I kwestia kluczowa, chociaz trudna do oszacowania i moze troche naiwna-ile mozna zarobic?



