Co sądzicie o założeniu sklepu ze środkami ochrony roślin plus dodatkowe produkty z tym związane. Miałoby to byc w miasteczku środkowo pomorskim ( godzinka jazdy od morza 9-;) 40 tyś mieszkańców. A CAŁY powiat ma prawie 80 tyś mieszk.. Oferta skierowana przede wszystkim do rolników, działkowców i w mniejszym stopniu do pozostałych. W mieście/miasteczku jest jeden monopolista 2 km od miasta, któremu widac się powodzi.
Mam tytuł inż. rolnictwa i jakieś pojęcie o rolnictwie i Środk. Ochr. Roś., które należy poszeżyc.
Lokal bym znalazł. 120 mk za 850 zł mieśięcznie a jeżeli to nie wypali to jakiś mały 20 mk kiosk czy butka. Oczywiście jakaś forma reklamy na wsi i przy działkach ogrodowych miejskich. Zastanawiam się czy w takim regionie miałoby to racje bytu. Region jest powiedzmy średnio rozwinięty rolniczo.
Czy macie jakieś doświadczenie z taką działalnością?
Zastanawiam się nad współpracą z jakąś hurtownią, lub postawieniu sklepu dla jakiejś sieci sklepów.
Co sądzicie o tym planie i sytuacj w której to by było realizowane.
Ile kasy potrzebuje na rozkręcenie tego interesu.
Dziękuje z góry za porady wszystkim a szczególnie tym co się tym trudnią
To na razie tyle mi pytań do głowy przyszło, reszta potem.
POMÓŻCIE !




