Witam.
Chodzę na studia i tak zauważyłem że w okolicy jest tylko jeden sklepik z żywnością (ulokowany niedaleko szkoły, tak że wysiadając z tramwaju trzeba się cofnąć z 20m w przeciwną stronę uczelni) oraz sklepik szkolny.
Tak sobie pomyślałem o otworzyeniu sklepiku przy uczelni, a mianowicie po drodze do niej. Zatem wysiadając z tramwaju, nie trzeb było by sie cofać, bo po drodze znajdował by sie mój punktu.
Co do sklepików, które istnieją to mają one narzuconą dużą marżę np. napój energetyczny 0,5l 3,50zł, gdzie w normlanym sklepie 2,50zl. Wystrój także jest ubogi i miejsca mało.
Uważam że ceny zniżyć do cen sklepowych to może bym ściągnął do siebie klientów. Oferował bym także sprzedaż papierosów oraz zagospodarował bym wnętrze tak aby wyglądało estetycznie i aby klient nie czuł że jest większy niż całe pmieszczenie w środku :)
Moje pytania brzmią:
1. Czy interes taki jest opłacalny? Tzn, czy konkurencja może zrobić tak, że sama zniży marże i nie będe miał klientów ?
2. Jakie marże mogę narzucić w przypadku artykułów sporzywczych ?
3. Ile kosztuje sklepik metalowy ok 15m^2 ?
4. Ile kosztuje wynajem gruntu pod taki punkt ?
5. Czy obowiązywał by mnie zakup kasy fiskalnej ?
6. Jakie dotacje by mi przysługiwały, ponieważ nie mam grosza a liczyłbym tylko na dofinansowanie unijne (ok 12tys).
7. Czy na spożywczym interesie da sie zarobic :)
pzdr i czekam na odp i rady :)



