Czytałem bardzo mądre uwagi marceliusa z przyklejonego tematu Jaki powienien być pomysł na biznes i dochodzę do wniosku, że mój taki jest.
Otóż, pomysł sam w sobie jest prosty. Zajmuję się hobbystycznie modelarstwem. Konkretnie grami bitewnymi. Akurat segment rynku do którego celuję to osoby od 12-25 lat, które najczęściej (u nas, w Polsce) są graczami. Siedzę w tym środowisku już 5 lat i widzę jak ewoluuje. W Polsce w ciągu ostatnich 3 lat pojawiło się koło 50 sklepów oferujących figurki do gier bitewnych światowego giganta w tej materii - Games Workshop, a dokładniej podwykonawcy - Citadel Miniatures.
Po krótce moja formuła:
Chcę skupywać od tych, którym jednak po spróbowaniu gra nie odpowiadała, lub muszą pozbyć się figurek, czy też po prostu im się znudziło. Potem razem z kolegą profesjonalnym malarzem (którym i ja się pomału staję) odrestaurowywać te modele i sprzedawać je drożej. To miałby być kręgosłup naszego przedsięwzięcia.
Do tego pomysłu z racji segmentu wiekowego o jakim mówimy dorzucić chcę ofertę czegoś w rodzaju serwisue aukcyjnego. To znaczy, zgłasza ktoś chęć sprzedaży figurek, ale ja ich aktualnie nie potrzebuję (naprzykład dlatego, że tych modeli mam wystarczająco dużo na skłądzie), więc na wszelkich forach zwiazanych z tematem, allegro itp. szukam mu kupca. Następnie gdy go znajdę (to sprawdzone i bardzo szybko wychodzi) dokonuję jako pośrednik transakcji i pobieram drobną opłatę (np w przypadku aukcji allegro będzie to koszt aukcji plus kilka złotych za fatygę). Gwarantem tego, że oferta jest zachęcająca jest fakt, że jak wspominałem celuję z kolegą w grupę 12-25 lat, a więc połowa z tej grupy nie ma kont allegro (niepełnoletni). Wiem, że są tacy, którzy mająkonta mimo niepełnoletniości, ale poniżej 15 lat nie znam nikogo takiego. Sam myślałem, że pomysł ten nie wypali zbytnio, lub na małą skalę, jednak byłem w prawdziwym szoku, gdy po pierwszym tygodniu ogłaszania na wspomnainych forach związanych z tą tematyką dostałem 37 ofert sprzedaży o łącznej wartości ok 800zł, oraz 13 ofert kupna z których wyciągnąłbym 500zł (obracam już po cichu w tym systemie figurkami domowo, bez żadnej zarejestrowanej działalności).
Dodatkowo malujemy figurki za odpłatnością, za to tak tanio, że oskarżani jesteśmy o kradzież ;). A my najzwyczajniej w świecie robimy to w domu i koszta takie jak lokal mamy obcięte.
W dodatku praca, jaką mi daje ten biznes jest dla mnie przyjemna, a po niespodziewanym sukcesie usług jakie proponuję klientom jestem wyjątkowo pozytywnie nastawiony do przyszłościowego założenia prawdziwej firmy.
Mam jednak parę pytań w związku z moją karygodną znajomością prawa:
1.Wiem, że istnieje możliwość robienia takiego handlu bez rejestrowania działalności gospodarczej itp. Chciałbym naprzykład założyć stronę internetową, w której byłby internetowy sklep - muszę go gdzieś rejestrować? Płacić jakieś podatki? Jak zrobić to najtaniej i oszczędzić papierkowej roboty?
2.Nie chcę jeszcze rejestrować firmy, gdyż od października idę na studia (przy pomyślnym wietrze), dlatego przydałyby mi się porady dotyczące uniknięcia formalności i sposoby jak ulepszyć mój pomysł jeśli ktoś ma jakieś...
Proszę tylko nie myśleć, że mój pomysł jest nieopłacalny - naprawdę, proszę mi wierzyć, że znając ten rynek - rodziny się z tego nie utrzyma raczej, ale dla siebie starczy na przyzwoite życie gdyby się udało.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za krytykę, porady, ciepłe i nie ciepłe słowa. ;)





