Byłem i wiem, że nie ma:) można kupić "grześka" "marsa" czy inne słodkości w najbliższym sklepie tzn. 2,5km od pola namiotowego. Na woodstocku jest jedzenie a jakże, ale : hoddog max 8zł, kebab maxi 10zł, jedna mała parówka z grila 3zł, czyli wszystko gorące, a co np. z pączkami, czy rogalikami "7days"??
Koncesja na prowadzenie działalności gospodarczej na woodstocku kosztuje 4tyś. zł. + namiot czy bódka około 1.000zł + zakópy w hurtowni słodyczy która mieści sie w kostrzyniu, + 2 tygodnie przygotowywań, + 3-4 dni samej sprzedarzy, + 4-5 osób do pracy, + auto bus-van, i mamy dość duże pieniążki małym nakładem pracy:) ktoś zainteresowany?? podejżewam że 30-40 tyś na wstęp wystarczy a do zgarnięcia jest podwojona kwota za 3-4 dni p[racy bez ryzyka. Rogalik "7days" w hurtowni to koszt około 80gr. a sprzedawać można by za 1,50 max-2zł. Na woodstocku w Kostrzyniu jest około 300.000-500-000 tyś osób zależnie od pogody, załóżmy, że w naszej budce jedna piąta osób tam będących coś kupi i będziemy mieli z niej zysk 1 zł to w prostym przeliczeniu mamy 100.000zł na czysto:)))) superek nie? mam dopiero 20 lat , a już wiem że będę bogaty i to obrzydliwie z moją główką:) czytaliście mój post o "TwistOff"-ie. Zapamiętajcie nazwę--- "TwistOff" za pare lat to będzie druga "CocaCola" A wystarczy tylko inaczej tzn. w drógą strone gwintować butelki i już mamy miliard:))
Wchodzi ktoś w słodycze na Woodstocku??



