Witam!
Dostalismy pozew o zapłate kwoty 900 zł za psa i chciałabym dowiedziec sie kto ma wieksze szanse na wygraną sprawe,a sytuacja wygladała tak:
1)Mąż moj telefonicznie zawarł umowe kupna psa(zadna ze stron w tym momecie nie miała świadka)
2)Umowili sie ze spłaci kwote 900zł w 4 równych ratach do 10tego kazdego miesiaca, a za razem pies miał byc nauczony załatwiania do kuwety(jest to pies pokojowy) a za razem przyzwyczajony do wychodzenia na spacery;co okazało sie nieprawdą.
3)Pies został przekazany przy swiadkach,w momecie gdy mąz chciał spisac umowe,kobieta ta nie zgodziła sie twierdzac ze na razie daje pieska na okres probny aby sprawdzic jak bedzie sie zachowywał i czy dalej bedziemy chcieli sie nim zajmowac.
4)Po kilku dniach kobieta zaczeła do nas wydzwaniac czy aby napewno chcemy dalej opiekowac sie pieskiem nie podajac przyczyny.
5) po miesiacu pies zdechł,nie wiadomo z jakiej przyczyny,uwazamy ze z powodow genetycznych poniewaz trafił do najlepszej kliniki weterynaryjnej ale lekarze nie dopatrzyli sie przyczyny stanu psa.Pies nie dotrzymał do nastepnych badan i dnia nastepnego po rownych 24 zdechł.Mamy zaswiadczenia od lekarzy i badania,jednak kobieta w pozwie opisuje nasza wine poprzes nakarmienie koscmi(takie były nasze podejrzenia ktore podalismy przy przyjmowaniu pieska do weterynarza)
6) Nie mamy jednak wynikow sekscji zwłok poniewaz nas na to nie stac .
7)Kobieta przed pierwszym terminem płatnosci (a za razem po 2-3dniowym okresie po zejsciu psa)zadzwoniła do nas z rzadami zapłacenia w trybie natychmiastowym całej kwoty za psa.Odpowiedzielismy ze nie mamy takiej kwoty.
8)Dnia nastepnego naszła mojego meża w pracy i kazała mu podpisac umowe z data zawarcie umowy słownej.Do czego nie doszło.
9)Uwazam ze pozew powinno sie uniewaznic gdyz pies zdechł jeszcze nie bedac nasza włąsnoscia a do tego nie spełniał dokładnej umowy(chodzi tutaj o jego samodzielnosc)



