|
Śniadania do firm i instytucji |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 58 • Strona 4 z 4 • 1, 2, 3, 4
Autor
Wiadomość
Gratuluję świtnego pomysłu. Nie poddawaj się. Chyba nikt kto zaczął prowadzić działalność gospodarczą po pierwszym miesiącu na swoje. Ja dopiero po pół roku pokryłam koszty, ale po roku stwierdziłam, że nigdy więcej etetu. Dąż do celu, trzeba być twardym, a nie "miętkim".
Rafaleszklarski.
Jak tam interes. Czy pomogły moje sugestie? Pozdrawiam.
Rafalszklarski nie zalamuj sie. Gratuluje pomyslu. Sama sie tym tematem szerzej zainteresowalam dzieki tobie oczywiscie.pozdrowienia
Panie Mirosławie.
Właśnie wysyłam do Pana mail-a. Część sugestii pomogło bardzo spojrzeć z innej strony a część jest jeszcze analizowana. Pozdrawiam
Rafale Szklarski.
List Twój otrzymałem - pomyślę i prześlę wkrótce odpowiedź. Nic mi nie pozostaje, jak się cieszyć... Pozdrawiam.
Rafale!
Powiedz jak ci tam biznes się kręci?
Jak się produkuje potrawy itp. w barach, małej gastronomi, pubach, pizzeriach, restauracjach itp. to musi być przystosowany pomieszczenie do tego. Czego będzie wymagał sanepid? Między innymi tego, aby ściany łatwo zmywalne (kafelki) itp.
Trzeba przyznac ze pomysl jest dobry szkoda tylko ze z tym pomyslem jest jak z socializmem. Tylko niezle wyglada na papierze.......
Prowadzilem cos takiego przez pol roku i nigdy wiecej juz nie rusze tego typu pomyslu. -Po pierwsze za duze koszty porodukcij (on to robil sam z dziewczyna ale w pozniejszym czasie musial by zatrudnic kogos) -utrzymanie lokalu i go dostosowanie + pozwolenie sanepidu tez kosztuje -salatka!!! pomysl skierowany do kobiet (a to jest najgorsza grupa klientow, zawsze marudzi i dotego uwaza ze lepej wydac pieniadze na lakier do paznokcij) lepiej bys zrobil jak bys piwo dozucil albo cole -4zl nie byla to wygorowana, na produkty szlo okolo 2-2,3zl pod warunkiem ze byly to bulki a nie kanapki Jezli chcesz ruszac z jakos gastronomia do tylko skierowana do facetow!! Bo tyklo oni nie dbaja o linie i lubia dobrze zjesc. Pomimo tego ze ja jednak zarabialem jakies pieniadze na tym doszedlem do wniosku ze czas jaki na to poswiecam jest stanowczo za duzy a pieniadze ktore zarabialem za male i zrezygnowalem!!
rafalszklarski, nie zgodzę się z przedmówcą i powiem że miałeś doskonały pomysł na pierwszą działalkę.
Tzw. "pan kanapka" jest w co drugim biurowcu w Warszawie. Żadnego nie widziałem z kasą fiskalną, a kilku ich widziałem :) Problem polega na tym, że wywodzisz się z mniejszego miasta, gdzie siłą rzeczy masz faktycznie nieco zawężoną grupę docelową. Ale nie poddawaj się - ja trzymam kciuki. Chciałbym też spróbować Twoich kanapek ;) Pomyśl może nad jakąś fajną promocją produktów, rozszerzeniem ilości miejsc do których mógłbyś trafiać...
Witaj Rafale.
Gdyby Właściciel Portalu mi nie przypomniał o temacie, chyba bym zapomniał (żart). Napisz, co tam u Ciebie. Jak udał Ci się interes. Oczywiście, mógłbym napisać do Ciebie bezpośrednio na adres prywatny, ale nie chcę Ci przeszkadzać – ostatecznie, niech też Koledzy się dowiedzą, że można. Acha. Mój Kolega – z innego miasta - zrobił podobną sprawę. Wykorzystał/wydzierżawił maleńki sklep na dzielnicy, w którym sprzedawano mięso, a który splajtował. Jego Żona z Córką przygotowują potrawy (mięso z grilla, zupy i kanapki), Kolega rozwozi małym samochodem (oszczędność na paliwie), lub motorynką, jeśli Klient jest z 1 strefy (miasto podzielił na 3 strefy). Jeśli nie liczyć problemów z dostosowaniem się do gustów Klientów, to reszta poszła świetnie. A reklamę zrobiłem mu taką (podobną), jak Tobie przygotowałem. „Chwyciło” prawie natychmiast. Pozdrawiam Cię i Twoją Panią.
Na wstepie pozdrowienia dla zalozyciela tematu i apel aby sie nie poddawal bo wierze ze biznes wypali,potrzeba tylko ciaglej analizy bledow i wcielania w zycie pomyslow.
Nie wiem w jakim miescie prowadzisz dzialalnosc,ale sadze ze jesli w poblizu Twojej miejscowosci znajduja sie wieksze miasta to tam probuj na takiej samej zasadzie jak robiles to do tej pory,czyli rozmawianiu z duzymi firmami i instytucjami.Duze miasta stworza duzo wieksze mozliwosci a miasto w ktorym mieszkasz potraktuj w charakterze przyszlosciowym.Na wszystko potrzeba czasu i mysle ze tak jak kazda nowinka tak w mniejszych miastach ludzie potrzebuja czasu by sie do tego przyzywaczaic.
Tak, ale weźcie pod uwagę że przeniesienie się do innego miasta wygeneruje chłopakowi na dzień dobry dużo większe koszta. To nie takie proste - przenieść się i już. Ja bym próbował jednak wypromować się na lokalnym rynku. W jaki sposób - obiecuję że pomyślę nad tym i jak przyjdzie mi do głowy coś sensownego to się odezwę :)
pozdrawiam i trzymam kciuki.
Ale produkcja nadal bedzie sie odbywac w jego miescie tylko po prostu poszerzy dystrybucje o wieksze miasta.Wzrosna wydatki jedynie o koszty dojazdu.Przeciez jezeli bedzie musial dojechac nawet 50 km do wiekszego miasta ale w tym duzym miescie bedzie mial duze grono klientow to bedzie to doskonaly interes.A swoje miasto rowniez bedzie obslugiwal.
Posty: 58 • Strona 4 z 4 • 1, 2, 3, 4
|
|