Dostałem swego czasu taki oto mail od jednego z katalogów firmowych (adres i nazwa celowo usuniete by nie robić dodatkowej reklamy):
--------------------------------------------------
TEMAT: Nazwa z adresem (by dać lepszy przykład to powiedzmy "Fajny katalog firm XYZ.pl"
TREŚĆ:
Witam serdecznie
Zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o wyrażenie zgody na przesyłanie jednorazowo, bezpłatnej oferty (około 30 KB) na temat elektronicznych wizytówek oraz reklamy w naszym katalogu firm.
W przypadku chęci jej otrzymania, proszę kliknąć w poniższy link:
[tu adres strony z bezposrednim linkiem do pliku]
Jeśli nie chcesz już więcej otrzymywać od nas wiadomości, kliknij w link:
[tu adres strony z bezposrednim linkiem do usuniecia adresu]
Z wyrazami szacunku
Jacek ...jakiś tam :)...
[tu adres strony]
* zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2002r, nr 144 poz. 1204 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r.) oraz dyrektywą UOKiK: 'Dopuszczalne jest przesłanie na adres e-mail pytania czy adresat zgadza się na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji handlowej'. W myśl powyższej ustawy niniejszy e-mail nie jest ofertą handlową.
--------------------------------------------------
No i tak to mniej więcej wyglądało.
Z jednej strony nie jest to SPAM bo jest to zapytanie o ofertę ale zastanawia mnie to jak można potraktować zamieszczenie adresu strony (której to owa oferta miała dotyczyć) w temacie i treści e-maila.
Ustawa definiuje spam jako "niezamówiona informacja handlowa" a za taką rozumiana jest
"każda informacja przeznaczona bezpośrednio lub POŚREDNIO DO PROMOWANIA towarów, usług..." itd. (reszta nam jest zbędna) bo mnie interesuje to POŚREDNIO.
Czy owa firma umieszczając swój adres (będący zarazem adresem strony którego ofertę chcieli mi podesłać) w temacie i treści e-maila pośrednio promowała swój produkt czy też nie? Jak sądzicie.



