Witam
Co prawad nie widziałem programu Elżbiety Jaworowicz do końca z daty jak w temacie ale napewno chodziło tam o dotacje z ZPORR.
Otóż spraw jest następującej treści:
Beneficjent Działania z Kalisza (Instytut Biznesu) wziął się za organizowanie i przeprowadzanie naboru w Warszawie. Oczywiście chętnych nie brakowało, wstępne sprawy poszły gładko, osoby przeszły szkolenie, założyły DG, wydały wartośc inwestycji i ...? No właśnie. W momencie gdy UM zaczął przelewać środki do Beneficjenta Działąnia z Kalisza zaczęły się kłopoty. Otóż ani jeden z BO nie otrzymał przyznanej we wniosku dotacji, mało tego srodki się gdzieś rozpłynęly. Biuro BD ulokowano w drogim hotelu co nie wiadomo czemu miało służyć. Sprawa zaczęła się już komplikować na początku maja a dopiero teraz, po wejście w tę sprawę dziennikarzy UM zaczął sprawę wyjaśniać.
Co Wy na to? Czy zwykły obywatel nie zacznie się obawiać ludzi zajmujących się dotacjami. Przecież to teraz właśnie tego typu instytucje zaczną mieć kłopoty i będa się musiały tłumaczyć swoim "klientom".
Zapraszam do dyskusji.




