|
Sprzedarz używanych części samochodowych |
Sprzedarz używanych części samochodowych
Posty: 17
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
nie dawno myślałem sobie, żeby w przyszłości zająć się sprzedarzą części samochodowych. Wziąłem sobie przykładowe auto, znalazłem rozbite za 3800 i jak podliczyłem koszty, po rozbiórce na częśći i ich sprzedaniu to mógłbym spokojnie 2-3k zarobić na jednym aucie (przyjmowałem dolny pułap cen poszczególnych części). Mam tylko pytanie jak wyglądają sprawy ze złomowaniem takiego auta. Przykładowa sytuacja: kupuje samochód od gościa, rozkręcam co mi potrzebne, bez rejestracji i ubezpieczenia ponieważ mam na to 30 dni. Następnie wyrejestruje auto i go złomuje (tzn. to co z niego zostało). Jak sprawdzałem to za załomowanie płaci się ok 100-200 zł tylko nie wiem czy mi przyjmą takie kompletnie wybebeszone auto, ale myślę, żę nie powinno być problemu. Na jednej stronie pisało, że przyjmują auto i płaci się 100 zł, a jeśli jest rozkompletowane to 200 zł. Na forach za to przeczytałem, że jeśli auto "brakuje kilogramów" to się za to dodatkowo dopłaca i to słono. NIe jestem mechanikiem, ale chciałbym kogos zatrudnić do pomocy, a sam też raczej potrafiłbym wiele rzeczy rozkręcić - wkońcu to nie jakaś filozofia, a z czasem bym się nauczył co i jak. Skupiłbym się na maksymalnie 2-3 markach. Potrzebowałbym jakiegoś garażu np. po warsztacie samochodowym lub nie dużej hali, na początek jakieś podstawowe narzędzia, ale nie o to mi chodiz w tym temacie.
Nie wiem czy na tym byś tak dobrze wyszedł. Kupować auta za ponad 3000zł rozbite to nie jest to. Prawdziwy biznes jest właśnie w złomowaniu aut. Pomyśl, oddajesz rozbite auto na złom, i do tego jeszcze dopłacasz 200zł? Osoby ze szrotów sprzedają części które są sprawny i je sprzedają. To co się nie nadaje idzie na złom, za co znów są pieniądze. Jednak do złomowiska potrzebny jest dość duży plac, i pewnie jakieś pozwolenia itp.
no ale mówię ci, że kupuje auto za 3800 i części sprzedaje gdzieś za 7-8 tysięcy. Było to auto z rozwalonym tylnim błotnikiem, bez zderzaka i chyba klapa i drzwi skrzywione. Jak wychodzę 3 tys. na plus to mogę te 200 zł zapłacić, a oddaję tylko braktycznie samą budę.
Ale myślisz że Ci w moment pójdą wszystkie części i będziesz 4000zł do przodu? Może być tak, że z jednego auta sprzedaż np drzwi, zapalniczkę, kierownicę, a reszta będzie zalegała dłuższy czas. Na pewno jest to pomysł, i da się na tym zarobić, ale musisz kupić więcej niż jeden samochód. Są części które nie są praktycznie wcale poszukiwane, i są też takie na które jest zapotrzebowanie, np moim zdaniem szyby.
tak wiem i jeśli wogóle bym się za to zabierał to musiałbym kupić conajmniej kilka aut na początek. Złomowanie to już są skomplikowane sprawy jak na pierwszy biznes, pozwolenia i przede wszystkim większy budżet.
wtrącę coś od siebie....
pomysł dobry tylko odchodzisz ze złej strony, najlepsze rozwiązanie- sprowadzasz angliki rozbierasz na części, mój znajomy coś takiego robi. Tak się rozkręcił,że co ściągnie to po tygodniu goły szkielet sterczy
ale z anglikami jest taki problem, że niektórych rzeczy nie sprzedam ponieważ są po złej stronie i będą źle działać. Jeśli możesz to napisz mi coś więcej jak wygląda sprawa złomowania takiego samochodu i wszelkich opłat., jeśli nie chcesz tutaj to na GG: 8699449 lub e-mail: amadi55@wp.pl. Ja przeczytałem gdzieś, że za złomowanie takich niekompletnych aut sie słono płaci, ale gdyby tak było to skąd handlarze brali by te części które chociażby można zobaczyć na allegro.
o cenę złomowania zapytaj u siebie w mieście, mam układ z kolesiem,który może załatwić w UK auta tanio i posiada transport,
ładne auta przekłada i sprzedaje, gorsze rozbiera na części
no a jak już rozbierze te auto to co robi z nadwoziem które zostanie ? Zadzwoniłem do jednego złomu gdzie można zezłomować auto to powiedzieli, że auto musi mieć mniej więcej wagę z dowodu. Na internecie przeczytałem, że za kazdy kilogram to 10 zł nawet musisz dopłacać czasami.
Ciągniesz auto z UK lub lepiej z innego kraju gdzie kier masz po lewej stronie wiecej przydatnych części - Niemcy, Belgia. Auto rozbite które nigdy nie widzi urzędu celnego, to co zostanie z auta sprzedajesz na złom do huty. Złomiarzy zawsze sie mnóstwo kreci w poszukiwaniu metali
No ok ale złomując anglika sprzedajesz to jako złom na kg a nie auto bo nie potrzebujesz żadnego kwitu potwierdzającego zezłomowanie, który jest potrzebny do wyrejestrowania.
ciągnąc rozbitka z Niemiec Belgii czy Francji nie rejestruje go tu przecież. takich aut w Polsce jest tysiące. Np kupujesz dobr auto od handlarza auto jest już w Polsce- handlarz który kupił je w Niemczech od Hansa K. sprzedaje je teraz tobie tzn piszesz sobie swoją umowe ze to niby ty kupiłeś go osobiście choć przeszedł już przez jedne ręce. A to czy ty go zarejestrujesz czy przerobisz go na żyletki a papiery sprzedasz zaprzyjaźnionemu koledze ze wschodu to już twój wybór. Wiec żadne kwity nie są Ci potrzebne na wyrejestrowanie. A to co zostanie sprzedajesz już w kg jako złom :)
1. co do załozenia typowego złomowiska to już potrzebne są grube pieniądze. Czytałem artykuły na ten temat i jak zmieniły się jakieś przepisy głownie dotyczace ochrony sodowiska to koleś prowadzący złowoisko musiał wprowadziś zmiane któe wyniosły go około 200 tys zł. To są koszty zmian i modyfikacji, a co dopiero zakup sprzętu, placu, zatudnieniu kilku-kilkunastu osób. Na początek chciałbym właśnie zacząc od nabywania rozibtków lub anglików u nas w polsce, z czasem wejść w układ np. z jakimś handlarzem zeby sprowadzał takie auta. Oczywiscie nie chce robiś jakichś wałków tylko raczej legalnie, na tyle ile pozwalają przepisy. NIe chce się odrazu rzucać na "głęboką wodę"
2. auta które są sprowadzone nie muszą być rejestrowane i mogę z nimi robić co zechcę ? Jesli tak to nawet bez kombinacji z umowami mogę wejść w układ z handlarzem, że będzie kupował te auta za mnie i wtedy będę je sobie rozbierał, reszta na złom.
Czy aż takie pieniądze hmmm. Zobacz ile tzw szorów gdzie auta stoj a na gołej ziemi? Niby płyny z układów chłodzenia czy hamulcowe są odsysane ale jednak zawsze coś zostanie, jest to pod gołym niebem pada na to deszcz swieci słońce i zawsze coś sie do gleby przedoatanie ale puki co jest jak jest. Wchodząc w układ z handlarzem już jesteś w plecy bo to już pośrednik który chce zarobić wiadomo! Trzeba samemu jeździć po auta Jakiś busik i laweta i heja Belgia Niemcy Francja. Pisałeś na początku ze kupujesz auto za 3800zł nie wiem co to ale raczej nie zarobisz na takim aucie. Najlepiej kupić to czego ew naszym kraju jeździ najwięcej i stosunkowo młody rocznik. Nie wiem jeszcze jak z pozwoleniami aby było mozna kupić zarejestrowane auto na zasadzie jak robi to stacja demontażu pojazdów - orientowałeś sie? JA też nad tym myslałem ostatnio ale jeszcze nie dowiadywałem sie nic w urzedach. Z jakiego regionu jestes? JA pogranicze wielkop.. i kuj.pomorskie
1.ja ze ślaskiego, to była przykładowo alfa 156 rzobita za 3800 (chodzą po 10k, a części mi wyszły za 8,5k minus jakieś koszty to 3k wyjdzie), ale sprawdzałem tez np. na bmw e36 i jeszcze na czymś ale nie pamiętam. Też podobne mi ceny i zyski wychodziły. Z tym sprowadzaniem z zagranicy to nie tak łatwo, jakiś język trzeba bardzo dobrze znać (tzn. znam angielski w sumie), formalności poprawnie załatwić. Zagranica to już trochę trudniej.
Musiałbym chyba w wydziale komunikacji zapytać o takie sprawy: jak to jest z rejestracją, jak zezłomować potem takie auto itd. 2.Rozważam też otwarcie czegoś w stylu usługi transportowe jakimiś busami, albo właśnie transport samochodów na lawetach "ala" pomoc drogowa.
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Sprzedarz używanych części samochodowych": - import uzywanych czesci samochodowych - Import używanych części samochodowych/opon - Szukam używanych części samochodowych- tylko większe ilości - Szukam dostawcy OPON samochodowych NOWYCH i UŻYWANYCH - Import części samochodowych z UK
Posty: 17
• Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|