Witam.
Mam pytanie do kogoś kto się zajmował lub zajmuje sprzedazą na odpustach koscielnych . Chodzi mi ostatnio po glowie pomysl na rozpoczaecie handlu odpustowego, sprzedaz cukierkow odpustowych oraz krowek i innych takich slodyczy.
Chcialbym poznac jakies wnioski i opinie ludzi ktorzy sie tym zajmuja. Jaka kwote trzebaby zainwestowac zeby zakupic towar, i zakladajac ze handlujej sie tylko w niedziele (na odpustach), to jakie sa mniej wiecej zyski z takiego biznesu.
Oczywiscie nie wiem czy pottrzeb amiec jakies pozwolenia na taki handel , czy placi sie proboszczowi , czy wojtowi jakiej miesciny.
Jezli ktos moze cos napisac w tym temacie to z góry dziekuje.




