Witam. Małymi krokami zajmuję się sprzedażą opon. Sprawa jest taka, jak to rozbujać dalej?? Niestety nie mogę załozyc zakładu wulkanizacyjnego, gdyz nie mam warunków. Mieszkam w bloku i mam tylko garaż. Druga sprawa, to zbytnio kasy na zakup pomieszczenia i maszyn też nie posiadam. Kolejny problem to konkurencja. Mieszkam w małym miasteczku, gdzie są 3 wulkanicacje. Także w grę wchodzi tylko sprzedaż.
Na razie skromnie sprzedaję jakieś uzywki poprzez allegro, które wpadna mi w ręce. sprzedaję tez w niedużej ilości nowe opony. Mam taką nieoficjalna umowę z jedna hurtownia, mam ustalony rabat. Tylko, że na nowe opony raczej każdy chce miec paragon. Nie mam działalności, ale myślę, by dojść do porozumienia z ojcem, który ma DG i by rozszerzyć jego firmę o profil oponiarski (jesteśmy na etapie załatwiania tego) I tu jest mały problem:
Sprzedając przez allegro towar ewidencjonowany w firmie ojca, robie na własnym koncie obrót i nie chcę, by przyczepił sie do tego US.
Druga sprawa to marża. Narzucajac marżę chciałbym, by został z tego godziwy zysk. A na koszta składa się podatek od sprzedanego towaru, podatek VAT przy wystawieniu fry do klienta i opłata allegro. Porównujac moją cenę opony do cen w duzych sklepach internetowych lub innych większych sprzedawców allegro, to ww sklepy lub allegrowicze mają raczej ciut tańsze produkty.
Mój rabat w hurtowni, z którą współpracuje jest niemały. Miałem porównanie z innymi hurtownikami i inni mają mniejsze rabaty dla mnie.
moje pytanie jak to wszystko powiązać tak, by to miało sens.



