Dzień dobry,to ja Polikarp.
Ostatnio byłem pozwiedzać swoją nowa okolice i zauważyłem że jest dużo jezior z rybami od razu zaświeciła mi sie żarówka w mózgu i pomyślałem ze trzeba to wykorzystać i zarobić.
Wiec mój pomysł jest taki:
Łowił bym sobie rybki w tych jeziorkach ile by wlazło dziennie i na drugi dzień bym jeździł samochodem i sprzedawał po wioskach ludziom,wiem tyle że by na pewno się sprzedawały teraz tylko problem jest inny,a mianowicie jak to jest z łowieniem ryb w tych jeziorkach?
Są to jeziora państwowe ,.część z nich jest w jakiejś Puszczy czy coś takiego,czy tam można łowić?
Ostatnio rozmawiałem z barmanem jak piłem w barze i on mówił że trzeba też mieć jakąś kartę wędkarską czy cos takiego,może ktoś coś więcej o tym napisać? Ile kosztuje wyrobienie takiej karty? I czy każdy może sobie wyrobić?
Jak myślicie ile musiałbym nałapać ryb aby tak dziennie zarobić z 40-50zł.?
Ja się tam nie znam na rybach to nie wiem jakie ceny są.
Nie chce mi się ogólnie pracować gdzieś na etacie a to by była praca super,niemal że przyjem,nosc za która by mi płacili ludzie.





