witam
W dzisiejszych czasach trudno o dobrą pracę dlatego najlepiej stanąć na własnych nogach i być niezależnym.
Nie dawno zrodził mi się pomysł na biznes. Chodzi mi o sprzedaż tarcicy suszonej jak również mokrej w wiekszych ilościach. Do tej pory sprzedawałem ową tarcicę lokalnym stolarzom. Sprzedaż nie więcej niż 10m3/miesięcznie. A wygladało to tak, że mój tato jest kierownikiem w dużym zakładzie drzewnym i drewno przecierałem i suszyłem u niego w firmie. Dostęp do drewna mam spory cokolwiek w tym temacie sie orientuje bo od małego interesowałem się fachem ojca, kontakty w branży tartacznej również spore. Ale chciałbym stanąć na nogi kupić taśmówkę i drewno zacząć przecierać u siebie (na taśmówkę mnie stać, posiadam wózek widłowy i małą wywrotkę, duży ciągnik który wczesniej zrywał drewno w lesie jednak brakowałoby mi suszarni) i tu właśnie mam pytanie do fachowców czy istniałaby możliwość dotacji na budowę suszarni bo z tego co sie orientuje to jest spory koszt. Do firmy w której dotychczas suszę drewno mam 30km więc wozić większe ilości tarcicy mogłoby się nie opłacić, a wiadomo że suszenie u siebie przyniosłoby dodatkowe zyski. Przeglądałem giełdę i z tego co widziałem jest sporo zakładów stolarskich które mają duże zapotrzebowanie na tarcice i chcą nawiązać stałą współpracę więc myśle że ze zbytem nie byłoby większego problemu. Oczywiscie z biegiem czasu chciałbym poszerzać oferte może w przyszlości uruchomienie produkcji okien i drzwi jednak narazie chciałbym sie skupić głównie na sprzedaży hurtowej tarcicy. Proszę o opinie czy taki interes może w ogóle wypalić? Może macie jakies inne pomysły na biznes? Jak już pisałem wiedzę na temat obróbki drewna mam sporą a dodatkowo zawsze mogę się poradzić ojca który kieruje tartakiem juz 20 lat, kilku odbiorców też mam, sprzęt na początek jest więc nie chciałbym tego zaprzepaścić.
pozdrawiam i z góry dziekuje za odp. i sugestie.




