Cześć...
Nie mam pracy kasy i niczego nie mam, zawodu tak dalej... bla bla bla...
Jestem zwykłym śmieciem w tym jakże wspaniałym kraju... hmm?
Szczerze to mam dosyć życia w tym syfku i tak nie mam tu żadnych perspektyw itp.
POmyślałem nad szybka ewakuacją z tej tonącej łajby na jakiś wspaniały ląd czytać: inny kraj...
Ale jak wspomniałem nie mam papierów itp.
POmyślałem aby zrobić jeszcze tu w POlsce jakiś kurs i udać się w celu zarobkowym za granice...
POlecacie jakiś kurs ??? Co warto zrobić abym mógł znaleźć później prace?
Drugą kwestią jest język, myślę tez nad kupnem kilku programów komputerowych do nauki języku tylko nie wiem jaki język wybrać, zastanawiam się nad miedzy angielskim a włoskim lecz słyszałem ze obecnie we Włoszech ciężko z praca wiec chyba wybiorę ten angielski... Interesowała by mnie praca na zasadzie kilka miesięcy na normalnym lądzie ( czyt. zarabianie kaski za granica i POwrót do syfku tutaj) i tak przydział POwiedzmy 5 miesięcy pracy i 7 odpoczynku (czyt. wydawania zarobionych ojro)
Wiem ze ten system jest dosyć dobry, bo sporo znajomych tak robi, jada na przykład do Szwecji PO pracują tam z 4 miesiące i kolejnych 5 siedzą w kraju leniuchując i w sumie wydając sobie kaskę, tam zarabiają ok. 7000 tys na miesiąc wiec po 4 miesiącach jest ładna sumka za która można sobie w POlsce żyć i nic nie robić, znaczy leniuchować i korzystać z życia, bardzo by mi odpowiadał taki system...
A wiec ?? może coś ktoś doradzi?? Jakieś POmysły?
Ewentualnie jak brak to może ktoś ma POmysl na jakiś mały biznes w POlsce ale bez taki mały POwiedzmy aby zarobić z 300-400 zł miesięcznie??
POzdrawiam i czekam na posty...





