Witam,
mam 31 lat, jestem energicznym, pełnym zapału i chęci mężczyzną.
Straciłem niedawno pracę, cała moja dotychczasowa "kariera" związana była z branżą finansową (banki).
Mam żonę i troje dzieci na utrzymaniu.
A teraz do sedna: powiem szczerze, że piszę tutaj niejako desperacko. Nie mam środków na dalsze funkcjonowanie, na utrzymywanie rodziny. Muszę coś robić, wiem, że wszystkiego jestem w stanie się nauczyć i z powodzeniem realizować się.
Czy ktoś z Państwa mógłby mi w jakikolwiek sposób pomóc?
Mieszkam 100km od Warszawy, na południu Mazowsza.


