Mieszkam w 350 tys. mieście! Tylko w jednym centrum handlowym są 2 sklepy z elegancką konfekcją męsko&damską. Co prawda na jednej z hali targowych jest dużo tego typu wyrobów, aczkolwiek są to wyroby niskiej jakości i wiele osób myśli ,,z targu nie chce". Przy głównej ulicy miasta gdzie kwitnie handel jedyną konkurencja byłby salon sukni ślubnych, którego właściciele mają własną szwalnie i należą do elity miejscowych biznesmenów.
Chciałbym otworzyć własną szwalnie w celu szycia:
- garniturów, fraków, kompletów ślubnych
- sukni wieczorowych o oryginalnych i niepowtarzalnych wzorach
- garsonek, spodni, żakietów
Sam sklep byłby wynajęty o pow. ok. 100m2 w reprezentacyjnym budynku w centrum miasta. Na szwalnię zaadoptowałbym budynek, który posiadam.
Sklep i wyroby oznaczone byłyby logiem firmy. W miarę rozwoju firmy otworzyłbym oddziały w innych miastach Polski.
Jakie są koszty wyposażenia takiej szwalni? Czy ten pomysł jest dobry?



