|
Taksówka - strona 106 |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Hehehehe.... Takie auta to śmiech na sali ale co zrobić :) Nic nie mam do takich fur ale powinien być wymóg max 15 latek Rynek by się skurczył wykosił połowę i by była praca.
to wszystkie mercedesy 124 zniknęłyby, może to i dobrze.
Nie wliczałbym w to zabytków (perfekcyjny stan), choćby duży fiat, przejechać się nim to prawie rarytas. A jak jeździ takie rozsypujące sie Renault 19 w korporacji, to tylko świadczy o korporacji na jakim jest poziomie i napewno ceny mają niższe.
co do wawy to wtrace 3 grosze. ruch slaby, jest nas za duzo(taxi i przewoz razem) i na pewno nie powinno tak byc jak jest teraz. jest jednak pewne "ale". mowienie ze jezdza podwozy po 1,4 i 1,6 a reszta stoi mija sie z prawda. otoz rynek sie podzielil w taki sposob ze duze drogie korporacje maja wzglednie robote w dzien bo przy tych korkach podstawiaja taxi i szanuja klientele informujac o opoznieniach. natomiast tanie maja wiecej roboty w nocy. po 1.6 w dzien lataja za darmo twierdzac ze lepiej jezdzic po 1.6 niz stac po2.4. ja "stojac po 2.4 w dzien zarabiam wiecej niz oni lataniem po 1.6. i taka jest prawda tylko nie wszyscy to rozumieja. jak kiedys sie zdeklarowalem nie pisac o zarobkach tak tylko potwierdze ze w wawie da sie utargowac 10 tys/miesc. tylko na pewno nie w kazdej korpo a na glucho bez ukladow to na pewno nie. ale to inna para kaloszy wielkosc i liczba ludzi polaczona z loteryjnoscia tego zawodu powoduje ze czasem 1 strzal ratuje dniowke.
A jakby tak założył nową korporację (taxi albo przewóz rzeczy) i przyjmował ludzi z samochodami małymi, takie jak właśnie Yaris, Punto, Corsa, itp. i jeżdziliby za stawkę np. 1,30. Czy to miałoby sens? Dodam że byłoby to w mieście niecałe 100tys gdzie taxi bierze prawdopodobnie 7zl opłaty wstępnej i 2zł km.
Pewnie miało by to wzięcie bo przeważnie w dzień wozi się jedna osobę, większa grupę full auto łyka się po imprezach i na imprezy. Tylko znajdź przewoźników którzy będą jeździć za te ceny na pewno znajdziesz ale na krótki czas bo kto wejdzie głębiej w ten fach zarobi trochę zmieni furę i walnie twoją korporacje i pójdzie gdzie jest 2,50 - 3 złote.
Panowie czy w łodzi jest przewoz osob ?? cos takiego jak w krakowie icar .
nie mialem tej przyjemnosci ale staralbym sie "wynegocjowac" najwieksza oplate. tzn cos co rekompensuje caly z tym zwiazany przestoj. i teraz nie na zasadzie bajek ale mam 2 dobrych kumpli (poznanych nie przez taxi tylko wczesniej) i wiem ze udalo in sie przy pewnej pomocy policji wynegocjowac kwoty 500 a drugi 600 za belta na tylnej kanapie. a robi sie to tak. jak ci belta pusci gnuj to wiecej jak 100 nie wynegocjujesz, mozesz mu tylko nieprzyjemnosci narobic. jak belta ci pusci "krawacik" bo sie nastukal na firmowej imprezie i jeszcze placi voucherem to najlepszym rozwiazaniem jest policja. zazwyczaj placa bo to wstyd a jeszcze jak sie wspomni ze z kasy mozna wyliczyc srednia dniowke, na myjce wziazc rachunek, a auto ktore jest do celow zarobkowych jak nie jezdzi to strata i tak moznaby dochodzic roszczen i jeszcze koles moze odjechac na izbe wytrzezwien to moze to przyniesc odpowiedni skutek. ...napisałeś "przy pewnej pomocy policji" znaczy się to kumple policjanci akurat służbę mieli czy tak ogólnie polska policja ochoczo pomaga w takich sytuacjach, bo i kwoty imponujące są....
A może ktoś napisać jak takie zaświadczenie powinno wyglądac?Troche to dziwne że przez siebie napisane ma byc :) Ogólnie to troche dużo tych dokumentów...Chciałbym sie pochwalić ze za kilka dni wyjeżdżam po raz pierwszy w teren :) nie licze na kokosy, mam tylko nadzieję że starczy na opłaty :) miasto małe ok 30 tys mieszkanców, ilosc taksówek - 17 łacznie z moją, jak myslicie, zarobie coś wogole ?
A co masz do 124 ? Rozumiem, że niektórych kopie w oczy przebieg jaki mozna nastukać w tym aucie :) Ale to nie jest powód do zazdrości...
zadni kumple. policja musi ci pomoc tym bardziej ze masz racje. ja mialem doczynienia ale w zupelnie innych sytuacjach. 2 razy platnosc i raz uszkodzenie auta i policja zawsze obiektywnie i profesjonalnie udzielala pomocy. mam na mysli to ze jak masz racje to policjant informuje delikwenta o jego i moich prawach i zazwyczaj klient wymieka. u mnie 100% skutecznosci bylo. raz nawet mialem tak smiesznie ze na zegarku mialem ponad 200 zl a klient lekko wstawiony i z usmiechem mowi ze nie chce placic. przyjezdza policjant i grzecznie mu mowi "albo placisz albo szalbierstwo bo kwota wysoka plus wizyta na kolskiej razem jakies 1000zl czy te ponad 200 teraz placisz co wolisz?" oczywiscie koles zaplacil a to byl zwykly pierwsz radiowoz ktory akurat przyjechal.
Radson ale ja nie zazdroszczę że 124 może zrobić duży przebieg. Ja nie mam nic przeciwko do tego, że ktoś jeździ takim Mercedesem. Ja jestem zdania, że każdy ma sposób na taxi i jeżdzi takim samochodem jakim chce, a jeśli ma klientów tzn że jest dobrze.
No spoko, wydawało mi się że Ci te auta przeszkadzają - "może to i dobrze" A co do Yarisków to miałem okazje jechać, ale w wersji sedan, fajne autko, może za małe na TAXI, ale napewno lepiej taki niż Matiz czy F Uno.
a`propos mesia W-124 to o.k. fajne auto było. sam miałem takiego, jednego z ostatnich 250D prawie full wypas wtedy (klima, elektryka, szyberdach, ABS itp. na tamte czasy), jeździł Panie jak złoto , nigdy mnie nie zawiódł (drobne naprawy zawieszenia i amortyzatory), w ciągu 2,5 roku zrobiłem nim 140 000 km, kiedy go sprzedawałem to się prawie pobili o niego. coś jest w tych autach. sprzedałem go w 2000 r. dwa lata temu kolega był na kupnie takiego mesia i przez przypadek znalazł "mojego" (ktoś po raz kolejny sprzedawał to auto), był tak "podjarany" że to TO! auto że starał się ode mnie wyciągnąć wszystko na temat (ja go sprzedałem 8 lat wcześniej). coś jest w tych autach. nie mniej jednak, z całym szacunkiem, stare to jest dobre wino, wapno, skrzypce....
Pisanie,że można we Wrocławiu zarobić 10 tysięcy miesięczne jest żenujące. Ktoś kto tak pisze nie robi krzywdy mi, ale tym którzy chca jeździć na taksówce. Ktoś przeczyta, pojawi mu się wizja mieszkania w dwa lata a potem dramat. Znudzony tą zabawą słusznie pisze. Takie pieniadze sa możliwe, ale przy wielu sprzyjających okolicznościach typu układy, sezon, fart. W realnym zyciu wygląda to znacznie skromniej. W sezonie ,czyli lecie, bo zimą a zwłaszcza teraz jak mamy ferie jest cienizna można mieć OBROTU około 8 tysięcy pod warunkami-dobra korporacja, dobre auto maksymalnie 10 letnie bo jak starsze to do dobrej korporacji cie nie wezma po prostu i 6 a często 7 dni pracy po 12 godzin. Pokreśliłem obrotu i od nauki znaczenia tego słowa widze co niektórzy powinni zacząć przygodę z jakimkolwiek biznesem a zwłaszcza transportowym. Przypuszczając że bedziesz miał to szczęście i znajdziesz się w gronie tych co mają 8 tysięcy obrotu. Co dalej?ano po odliczeniu zus, paliwa, opłat do korporacji w najlepszym wypadku, ale to naprawdę najlepszym zostaje 5 tysięcy. To co teraz pisze jest oczywiste, ale nowym taksówkarzom chce to uświadomić nie po to żeby ich zniechęcić ale żeby ze swiadomoscia zabierali sie za te robote. Takich miesiecy w których mozesz myslec o obrocie 8 tysiecy jest maksymalnie 4. Pozostałe 8 miesiecy to zupełnie inna bajka. Teraz we Wrocławiu są ferie. Uzyskanie OBROTU w wysokości 150 złotych dziennie to wszystko na co możesz liczyć a i to nie zawsze. W zeszłym tygodniu miałem dzień, w którym jeżdżąc 10 godzin miałem 68 złotych OBROTU. Ale załużmy,że wszystko jest ok i masz te 150 to jeżdżąc 6 a czesto 7 dni w tygodniu twój OBRÓT w tym okresie to około 4 tysięcy. Takich miesięcy jest też około 4. Zostają 4 miesiace "średnie". Co nie znaczy,że masz w nich 6 tysięcy, raczej około 5. Tak czy inaczej ŚREDNIA ROCZNA to około 5,5 tysiaca OBROTU. Takie sa fakty i podkreslam nie dotyczą wszystkich a jak nie masz farta i kiepskie auto to nawet o tym zapomnij. A 5,5 tysiaca obrotu - zus, podatki, opłaty do korporacji, paliwo, naprawy i rutynowe prace przy samochodzie typu wymiana oleju i zrobi się jakieś 3000 złotych polskich miesięcznie średnia roczna. To źle?Nieźle, ja nie narzekam, ale między 3000 a 10 000 jest chyba jednak roznica??????I jeszcze porównując z innymi zawodami to tez nie tak hop. Bo przecież my jeździmy tyle godzin,że wychodzą dwa etaty!Ale taki już urok pracy w transporcie.
witam wszystkich :) jestem tutaj nowy ale poswiecilem kilka dlugich wieczorow aby przeczytac ten watek od deski do deski. znalazlem wiele interesujacych mnie informacji ale niestety nie dalo mi to odpowiedzi na wszystkie moje pytania. mianowicie interesuje mnie czy jest na tym forum ktos ze Szczecina poniewaz wlasnie w tym miescie mam zamiar zajac sie ta profesja i chcialbym sie dowiedziec jak to u nas jest z tym fachem. z taksowkarzami na miescie nie chce nawet zaczynac tego tematu bo wiem co mi odpowiedza ;) ale to normalne w tym fachu wiec rozumiem. poza tym chcialbym zapytac tych co maja jakiekolwiek doswiadczenie w tym temacie czy na miasto o powierzchni 300km2, liczace 406000 mieszkancow odpowiednia jest liczba 2353 licencji taxi? jak to jest w innych miastach? dodam ze nie spotkalem sie jeszcze z czyms takim jak przewoz osob w szczecinie a jezeli juz istnieje to jest to dzialalnosc marginalna. z gory dziekuje za odpowiedzi. pozdrawiam
|
|