Witam :)
Chciałabym sie podzielic z wami moim pomyslem - choc pewnie nie tylko ja na niego wpadlam, Jestem mloda matka, i mam swira na punkcie swojego synka :) mysle ze znam doskonale rynek "dzieciecy" i wiem - niestety - jak duzo kosztuje utrzymanie takiego malego szkraba. Czesto odwiedzam rozne lumpeksy, gdzie kupuje malemu nieraz sliczne, markowe ciuszki za grosze.. I tak wpadlam na pomysl (na razie tylko pomysl) otworzenia swojego malego sklepiku z markowa odzieza dziecieca (niestety nie wiem jak taka dostac, bo z tego czytalam to roznie to bywa jak sie nie zna dobrze imporeterow - licze niesmialo na wasza pomoc )
Ma to byc sklep inny niz wszystkie :) nie nazywalby sie "tania odziez", ani "ciuchuland", "lumpeks" itp. mialby ladna nazwe, i byc moze rowniez logo.. np. "Żyrafa". Na scianach bylyby ladne kolorowe malunki. Ubranka obowiazkowo uprane, wyprasowane i powieszone na wieszaczkach :) dodatkowo podzielone by byly na grupy wiekowe np. niemowleta, dzieci od 1-3 itp.W sklepie stalby malenki stolik z krzeselkami, kredkami i kartkami, gdzie maluchy moglyby sobie porysowac, a mama spokojnie zrobic zakupy. Obowiazkowa rowniez przymierzalnia.aaa.. no i oczewiscie reklama!! Co wy o tym myslicie? Czy taki sklep ma jeszcze racje bytu?
Czekam na wasze uwagi, sugestie itp. :) a zwłaszcza te krytyczne, zeby mnie troche na ziemie sprowadzic :)




