Witam!
Ostatnio zastanawiam się nad otworzeniem firmy zajmującej się sprzedażą tanich komputerów. W moim mieście 30tys (raczej biedne) , rynek jest przesycony sklepami komputerowymi w samym centrum są 5. Byłem pracownikiem w dwóch z nich i z tego co pamiętam rewelacji nie było - niskie marże, niewygórowane obroty + długi okres gwarancyjny. Także otwarcie zwykłego sklepu komputerowego mija się z celem... Wpadłem na taki pomysł, żeby sprzedawać używany sprzęt po jak najniższych cenach, tego w moim mieście brakuje. Przeglądając nawet Allegro komputer o konfiguracji spokojnie wystarczającej do pracy w biurze czy do internetu, oglądania filmów itd. jesteśmy w stanie kupić za 300-400 zł + monitor za około 200zł. Można złożyć naprawdę dobry zestaw do domowych zastosowań poniżej 600zł. I tu pojawia się możliwość sporego narzutu, bo nowe zestawy raczej mało kiedy schodzą poniżej 2tyś zł. Z doświadczenia wiem, że narzut na nowy sprzęt jest rzędu 10-15% czyli bardzo niewiele zakładając jeszcze długi okres gwarancyjny. W przypadku sprzętu używanego myślę, że spokojnie można nabić nawet 50% i jeśli chodzi o okres gwarancyjny zejść do okresu 3miesięcy. Wniosek jest taki, że sprzedając używany komputer można zarobić więcej niż na nowym, zastanawia mnie jak to się ma w praktyce? Oczywiście nie mówię, żeby w asortyment do sklepu zaopatrywać się na Allegro, ale sprowadzać również sprzęt polesingowy, prowadzić skup używanych części itd.
Dodatkowym uzupełnieniem działalności firmy mogłoby być napełnianie, regeneracja tuszy i tonerów oraz serwis komputerowy. Proszę o opinie, czy ktoś prowadzi tego rodzaju działalność, może jakieś źródła zaopatrywania się w taki sprzęt? Chodzi mi głównie, żeby postawić na niską cenę za jakość wystarczającą do domowych zastosowań.
Pozdrawiam




