No i mogę podzielić się wynikiem moich przemyśliwań dość silnych ostatnio na temat vendingu. Akurat za tydzień targi vendingowe w wawie więc może okazja aby Panie Vokulski spotkać się tam na małe chat chat bo widzę, że na vending ma Pan lub miał chrapkę od jakiegoś czasu (w końcu termosy tornistry z kawą to też coś koło vendingu).
A więc zimne napoje - do tego się podjarałem delikatnie bo:
1. Nie zdemolują automatu wandale
2. Ceny zakupu od Vendo nowej maszyny to koszt ok.10k za nowy (to super maszyny bezawaryjne właściwie)
3. Nikt automatu nie przewroci ani nie zakosi bo ciężar 300 kg lub więcej z towarem w środku
4. Obok puszek także butelki i tu biznes byłby spory bo napoje tanie o pojemności 0,25 to zysk nawet 90 groszy ale wchodzi takich butelek mniej niż puszek. Także woda 0,5 l i dziadoskie napoje 0,5 l to zysk na poziomie 0,6 do 0,9 pln
5. Łatwe utrzymanie czystości
Ale
1. Po ile można sprzedać puszkę coli w wawie i zakładach w mazowieckim?
Kupuję za 1,40 a sprzedaję za ? 2,00 w firmie i 2,50 w miejscu otwartym? Ktoś z was by to kupił w firmie produkcyjnej za 2,50
2. Jak to przetransportować na miejsce - w końcu to 230 kg minimum a nie jakaś tam kawka z wagą 120 kg gdzie dwóch kolesi sobie poradzi
3. Nie wiem czy zimą to się wogóle sprzedaje.
4. Sprzedam na luzie 1000 puszek średnio miesięcznie czy nie? Tego nie wiem. Może ktoś z
coli z innego miasta by się wypowiedział?
Pomysł numer dwa snacki:
Czy aby nie będzie często zdemolowany (w kawie się to zdarza)
Czy nie będzie często przechylany aby wysypać produkty z pierwszych miejsc?
Na głowie bym miał masterfoda z ceną za marsa 1,20-1,30 a to rozkłada kompletnie człowieka na łopaty
Czytałem na jednym z forów amerykańskich o vendingu, że tam to głównie soda i snacki i jakość sobie radzą, a u nas widzę tylko colę i pepsi (obecnie pepsi w wawie to głównie operator nestle)
Podsumowując nie do końca wiem w co 50 k w vendingu wpakować. Może dogadać się z polskim producentem soków w butelkach i obrandować automaty i wejść do szkół na miejsce wywalanej coli i snacków (bo to niezdrowe) ?
A ta kawa to też ciekawy biznes tyle, że sam jako handlowiec vendingu kawowego muszę się namęczyć aby coś postawić. I produkty do zasypu nie takie tanie są jeśli chcesz mieć jakość dobrą.




