rafal leszczynski napisał(a):kolombo999 napisał(a):pisze sie gros firm a nie gro
i znów musisz tłumaczyc ,,co autor miał na mysli "
nie mozesz jaśniej tego formułowac a nie ciagle wyjasniać ?
Żegnam :D:D:D:D:D
Możesz mówić sobie co masz robić ale nie mi :D:D:D:D:D
Panowie!
Jestem tu nowy, jednak zaliczyłem już sporo "for"dyskusyjnych.
Wydawało mi się, że to jedyne takie forum, gdzie dyskusja nie schodzi na poziom pozamerytoryczny. Wszelkich sytuacji tego typu można unikać a w sporach należy trzymać się meritum sprawy. Raz jeszcze proszę o zachowanie tego poziomu jakim przyciągnęło mnie to Forum. Nie czyńcie z tego iluzji.
Co do zaś merytoryki, Pan Lesxczyński nie odniósł się do mojej wypowiedzi. Nie wiem czemu ale zapewne są ku temu powody.
Nie wiem jakie zlecenia dla firm, którym Pan Leszczyński "załatwiał" tłumaczy wykonywano. Faktem jest, iż osoby nie znający subtelności zagadnień warsztatu pracy tłumacza często są skłonne cenić wyżej tłumacza przysięgłego, gdyż to po prostu lepiej brzmi. I dobrze dla tłumacza przysięgłego. Wszak jego obecność jest konieczna tam, gdzie istnieje taki wymóg prawny. Najlepiej zarabiają tłumacze przysięgli uczestniczący w uwierzytelnianiu umów dla amerykańskich kancelarii prawnych. To są tzw. "easy money" ale takie "easy money" pojawia się dopiero po wielu latach ciężkiej pracy :)
Co do stron internetowych, realizowaliśmy szereg serwisów i przyznam, iż duże projekty są interesujące. Szczególnie, kiedy Klient życzy sobie utrzymanie identycznego układu strony. Do tego wykorzystuje się współczesne profesjonalne narzędzia typu Trados czy SDLX ale nadal uważam, że dorabianie ma tu niewiele z tym wspólnego.
Dopóki nikt mnie nie przekona, że jest inaczej, używając silnych argumentów, będę twierdził i dorabianie w każdej dziedzinie dogorywa. Niezależnie do branży.
Pozdrawiam i raz jeszcze proszę - trzymajmy poziom.
R




