Powodem wysokich podatków jest niepłacenie ich w Polsce przez kapitał zagraniczny. Za przykladem kapitału zagranicznego idą przedsiębiorcy polscy.
Nagminnym przypadkiem niepłacenia podatków przez kapitał zagraniczny są ceny transferowe. Polega to na tym, że spółka-matka zagraniczna rozlicza się ze spółką-córką w Polsce tak, żeby wykazać w Polsce straty lub zerowy zysk. Za tranferem zysków idą transfery podatków za granicę, bo wytransferowany z Polski zysk jest opodatkowany za granicą, zwiększając dochody podatkowe państw, do których nastąpił transfer zysków.
Jest to sytuacja nienormalna i np. w RFN transfer zysków za granicę jest traktowany przez niemieckiego Fiskusa bardzo surowo. W konsekwencji przedsiębiorcy niemieccy nie transferuja zysków za granicę, gdyż sankcje za transfer zysków i unikanie płacenia podatków w RFN są tak wysokie, że nie opłaca się tego robić i mogłoby doprowadzić przedsiębiorcę niemieckiego do upadłości.
Tymczasem obecny rząd, za przykładem poprzednich rządów "przymyka oczy" na te praktyki, często karając małych przedsiębiorców za "złą" interpretację przepisów podatkowych lub drobne pomyłki na zupełnie małe uszczuplenia dochodów podatkowych państwa, gdy rocznie "uciekają" z Polski miliardy euro podatków kapitału zagranicznego.
"Uszczuplenia" podatków w wyniku działań kapitału zagranicznego powodują, że uczciwi przedsiębiorcy polscy są "karani" przez polskiego fiskusa wysokimi podatkami. Gdyby kapitał zagraniczny nie miał możliwości transferu za granicę zysków i podatków, wówczas nie ulega wątpliwości, że podatki mogłyby być niższe. Najbardziej na tym cierpi sektor Małej i Średniej przedsiębiorczości, gdyż to on płaci podatki za siebie i za kapitał zagraniczny unikający płacenia podatków w Polsce.





