Mój post nie jest żadnym pomysłem na biznes, ponieważ po 2 latach na forum i "normalnego życia w tym Kraju" czegoś się nauczyłem. Pierwszym moim biznesem na forum było strzyżenie trawnika za 30 zł. Dzisiaj powiem, że to śmieszna cena. I tak jest. Ale teraz dlaczego to nie jest żaden pomysł na biznes. Otóż Państwo piszący tutaj posty chyba podchodzą do biznesu troszkę jak do podrywania dziewczyny. Może się uda, a jak nie to trudno. No może nie wszyscy. Otóż w biznesie musi być zysk. Musimy się stosować także do porad zawartych we wstępie postów, chyba jest to trzeci link. Ten post to jednak tylko wg mnie tzw. "dekalog biznesu", czyli jak powinno się do niego podchodzić. Teraz przejdę do głównej myśli mojej wypowiedzi. Wszystko zaprezentuje na strzyżeniu trawnika. Zaczynam.
Otóż jeżeli pracownik skosi dziennie 5 trawników 10 arowych (co jest dobrym wynikiem) i zarobi 300 zł. Przyjmuję cene 1 trawnika 10 arów 60 zł (co jest dla wielu Polaków 10% zarobków). W miesiącu jest ok. 25 dni roboczych. Przy maksymalnej wydajności 1 pracownik zarobi ( raczej odda pracodawcy) ok. 7500 PLN. Co jest kwotą ogromną dla przeciętnego Polaka. Jednak nigdy maksimum nie zostaje osiągnięte. Konkurencja, wypadek, awaria kosiarki powodują zmiejeszenie przychodu do 6000 PLN (zapewne nawet mniej). Firma liczy 2 osoby. Pracodawca, który znajduje klientów oraz pracownik harujący, że tak powiem. Przypuśćmy, że pensja pracownika wynosi 1000 PLN, to pracodawca musi oddać POLSCE (krajowi raczej nie, tylko rządzącym) drugi 1000 PLN na zusy, podatki i inne opłaty. W sumie płaci także podatki w paliwie, poprzez vat oraz w różne inne sposoby. Pracodawca nie może zarobić mniej od pracownika. 6 tys. PLN - 2 tys. PLN wychodzi 4000 PLN. Przypuszczamy, że pracodawca założył firmę 4 lata temu kiedy zus wynosił min. ok. 600 PLN. Czyli, jeżeli pracodawca zarobi 1500 PLN, "wypłynie" z firmy 3 tys. PLN. Firma teoretycznie odnotowuje zysk 1000 PLN, którego jednak nie ma, ponieważ samochód spala paliwo, kosiarka się psuje, a pracownik musi pić wodę. Firma na zysk 0 PLN. No chyba, że przyjmiemy, że oboje zarabiają po 600 zł. Jednak takie wyjście jest bezsensowne, ponieważ każdy "pracowałby wtedy na czarno" (trzeba zawsze mówić jasno, nie używając mowy Ezopowej) okrada POLSKĘ. Podatnicy dokładają do zus, który jest niewydolny i ma "całą rzeszę" urzędników. Opieka zdrowotna to szkoda mówić. Najlepiej iść prywatnie. Wtedy jesteś Panem. Normalnie to panują prlowskie odzywki. Każdy wie o co chodzi. Inne sprawy przemilczę, każdy pewnie wie o co chodzi. Dlaczego pracować uczciwie?? Z tego wynika, że zarobki nie mogą być większe niż te 5-10 PLN na godzinę, co i tak jest dużo dla pracodawcy, ale pracownik się nie utrzyma z tego. Koło się zamyka.
Po bolesnej prawdzie przyjdzie czas na rozważanie o zarobkach na "Zachodzie". Dlaczego anglik zarobi min. 10 funtów, niemiec 10 euro (na pewno więcej), mniej się zarobi na południu Grecja do 10 euro. Ja piszę o zawodach nisko płatnych. U nas też można zarabiać 5000 tys. jak się ma wysokie kwalifikacje. To jest troche nieciekawy temat dla mnie. Otóż płaca zależy od wydajności pracy. Ja nie mówię tutaj o szybkości pracy, ponieważ POLAK jest 2, albo i 4 razy szybszy od Niemca, ale o wydajności. Poprawcie mnie jeżeli się mylę. Otóż im na rynku jest więcej produktów i usług tym wydajność pracy wzrasta. Brzmi to głupio, ale tak jest. Z tym, że musimy pamiętać także o szybkości pracy. W Polsce jeszcze niedawno bardziej opłacało się, aby ludzie kopali rowy niż koparki z powodu ceny paliw
ceny robocizny. Obecnie bardziej opłaci się kopać rów koparką z 1 człowiekiem niż przez 5 robotników. Po prostu jest to bardziej ekonomiczne. Podobnie jest w rolnictwie. Po co zboże kosić kosą 1 ha przez 20 osób jak zrobi to 1 osoba plus 1 do wywozu zboża. Mówię o tym trochę niespójnie, ale trudno jest opisać tak skomplikowany proces. Jak ktoś powie, że tak nie jest to dlaczego czyta te forum i nie ma swojego biznesu. To koniec tej wypowiedzi. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie przedstawiłem nawet 1 % problemu, ale na ten temat to się książki pisze. Zapraszam do dyskusji ze mną. Może się myle. Ciekawe jakie macie zdanie na tą wypowiedź. Dziękuje.




