Nie podaruje !!!!!!!!
Bede walczyl do ostatniej kropli krwi
Dzieki za wsparcje...
Pozdrawiam
|
Tommyhilfiger.pl |
|
Strona główna forum
‹ E-Biznes
‹ Zarabianie w internecie
Posty: 38 • Strona 3 z 3 • 1, 2, 3
Autor
Wiadomość
Nie podaruje !!!!!!!!
Bede walczyl do ostatniej kropli krwi Dzieki za wsparcje... Pozdrawiam
Takiego podejścia to ja nie proponuję. Broń się, ale wszystko z głową i wyczuciem. Jeśli podejdziesz do sprawy emocjonalnie, na pewno polegniesz.
Sądzę, że jak się będziesz upierał to nie tylko nic na tej domenie nie zarobisz, ale jeszcze stracisz. Od jakiegoś czasu obowiązuje w podobnych sytuacjach prawo, że nie można sobie ot tak przywłaszczyć domeny z oficjalnie używaną od lat cudzą nazwą. Osoba posiadająca taką domenę musi ją odsprzedać prawowitemu właścicielowi nazwy za cenę nie wyższą niż ją sama kupiła. Mogą Cię jeszcze obciążyć kosztami sądowymi. Tak było np. już w 2000 roku z Madonną- a Madonna to mimo wszystko wieloznaczniej brzmiąca nazwa niż Tommy Hilfiger. Tutaj krótkie streszczenie tej sytuacji:
" Madonnie udało się we wrześniu 2000 r. wygrać z cybersquatterem, który zarejestrował adres madonna.com. Początkowo była to strona pornograficzna. Madonna wniosła oskarżenie przeciwko Danowi Parisi do World Intellectual Property Organization (WIPO). Piosenkarka uznała, że strona o pornograficznej przeszłości godzi w jej dobre imię i wpływa niekorzystnie na jej wizerunek. Organizacja WIPO stwierdziła, że Dan Parisi nie ma prawa do nazwania w ten sposób domeny, i nakazała mu przekazanie jej Madonnie. W uzasadnieniu podano, że Madonna Louise Ciccone używała pseudonimu Madonna jako znaku firmowego i artystycznego już od 1979 r."
Pamiętaj o tym, że takie numery to tylko w USA ;)) u nas sądownictwo jest inne, nie ma aż tyle paradoksow jak np ostatnio z mcdonaldem- kilka milinow za brak napisu "uwaga gorące..."
Nie tylko w US... ale wracając do tematu.
Domena składa się z dwóch członów: nazwy i rozszerzenia. Nazwa jak każda marka może zostać zastrzeżona i to ma sens bo jak by tego nie było mielibyśmy 100000 MS office itp. nazw. Sens ma to dla tego, że firma która sobie wymyśliła nazwę np. "superduperniewiadomoco" :) i ładuje w nią grube miliony w reklamę ma prawo zastrzec ją i tym samym zabronić wszystkim hieną które chciałby oszukać klienta i sprzedać swój produkt pod ich nazwą (albo bardzo podobną) robienie interesów. Ma to zarówno wpływ na nazwy (np. Apple i Appple) jak i domeny (latino29 nie nazywam ciebie hieną :) - tak tylko dla pewności wole napisać to). Żadna firma nie może zostać zmuszona do niczego (np. zakupu wszystkich możliwych domen z jej nazwą) bo działamy w tzw. gospodarce wolnorynkowej i tak wg. mnie gdy taka firma postanawia rozszerzyć swoją działalność na rynki zagraniczne ma prawo zakupić domenę od osoby która ją tam używa. Teraz dochodzimy do ciekawej kwestii... cena. Nie wiem jak to regulują przepisy ale powinno być tak, że cena odkupu takiej domeny powinna być sumą wydatków na zakup i utrzymanie domeny przez cały okres posiadania ją przez obecnego właściciela, wydatków na promocję domeny (ale takich na które ma się pokwitowanie) czyli pozycjonowanie, reklamę w innych serwisach itp. no i jakiś bonus (procent) za utracone zyski w związku z nie możliwością kontynuowania działalności pod tą domeną. Chodzi tu głównie o procent od dochodów obecnego właściciela które przez okres wypromowania nowej domeny utraci on a miałby gdyby dalej kontynuował swoja działalność pod obecną domeną. No ale tak byłoby jedynie w świecie idealnym a i tak znalazłyby się osoby co by wypatrzyły tam luki prawne i chciały się wzbogacić czyimś kosztem (czy to wielkiej firmy czy maluczkiego właściciela domeny). Niemniej możesz wykorzystać taki "logiczny" tok myślenia do przekonania ich aby zapłacili Ci tyle ile chcesz uzyskać. Pisząc, że np. poniosłeś takie a takie koszty na utrzymanie domeny, jej promocje osiągasz takie a takie dochody teraz z niej a przez taki i taki okres utracisz je więc w zw. z tym żądasz tyle i tyle za domenę. Te dochody które utracisz możesz trochę zawyżyć tak by mieć pole do negocjacji ceny. :) Wg. mnie jak nie zażądasz zbyt wiele to łatwiej dla nich będzie zapłacić ci niż rozpoczynać proces i mieć anty marketing w sieci i innych mediach.
Pracujac za granica w firmie Kelman byłem świadkiem podobnego przypadku jak twoj tylko z drugiej strony. Kelman zapragnął rozszeżyc swoja produkcje o rynek w Polsce i chciał zarejestrowac u nas domene http://www.kelman.pl . niestety pod ta doemna juz jest firma produkująca meble. Polska firma nie zgodziła sie odsprzedać domeny ( pomimo ,ze jest mniejsza firma ), anglik musiał szukac innej koncówki. Jak sie postawisz to nie ma siły, dla pewności załóz firme o tej samej nazwie , będziesz kryty. i tak jak polski kelman nie do ruszenia.
Pozdrawiam zacznij liczyc od 100 000 euro
A jak bym ja mojej dziewczynie odsprzedal za powiedzmy 50 tysiecy euro. I napisal bym jej ze sprzedalem prywatnie jej za taka cene i co wtedy? Beda jej musieli zaplacic minimum 50 tys?
Bo nie wiem czy moze ja na Allegro wystawic. Pozdrawiam
odsprzedając jej musiałbyś zapłacić podatek dochodowy a i tak nie ma gwarancji że firma by potem odkupiła domenę od niej za takie pieniądze.
Posty: 38 • Strona 3 z 3 • 1, 2, 3
|
|