może to i glupi pomysł ale mieszkam w jednym z największych miast w Polsce i wiem ze czesto nie ma się gdzie załatwić - czasami trzeba przejechać pół dzielnicy żeby w sposób cywilizowany zalatwić potrzebę fizjologiczną - wiem ze w centrum np w podziemiach w przybytkach tego typu roi sie od klienteli o każdej właściwie porze - to chyba niezła kasa? wszak pieniądze nie śmierdzą... czy ktoś z was potrafiłby wyliczyć szacunkowo koszty otwarcia publicznego płatnego "kibla"?
Pytam całkiem serio - dysponuję sumą 80 tys.



