"Przedstawiciele towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) nie kryją, że to ich zlecenia sprzedaży akcji stoją w dużej części za ostrą przeceną na parkiecie. - W ostatnich dniach trzy-cztery razy wzrosła wartość zleceń składanych przez klientów chcących wycofać pieniądze - przyznaje anonimowo członek zarządu dużego TFI. - Do ludzi z pewnym opóźnieniem zaczyna docierać smutna prawda, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni spadków na giełdzie stracili nawet po kilkanaście procent pieniędzy - dodaje.
Do tej pory fundusze obsługiwały wypłaty z rezerw gotówki, które zawsze trzymają na wypadek umorzeń. Jednak z naszych informacji wynika, że w wielu funduszach ta rezerwa się wyczerpuje i zarządzający muszą sprzedawać akcje, nie patrząc na ceny. O ile w przypadku dużych spółek nietrudno znaleźć nabywców, o tyle w przypadku mniejszych spółek popyt praktycznie zamarł."
Powiedzmy że dałem się wam ubrać...
DORADŹCIE - CO ROBIĆ?;>



