|
Towary z Chin zalegają w portach. |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Import/Eksport
Posty: 16 • Strona 1 z 2 • 1, 2
Autor
Wiadomość
Towary z Chin zalegają w portach bo Unia ustaliła pewną ilość jaką można zaimportować z Chin i już ją przekroczono. Nie rozumiem, skoro robią coś taniej to niech Unia otwiera fabryki w biednych krajach gdzie siła robocza jest tania (Rumunia, Ukraina, Litwa) a nie robi zakazy i kazuje nam kupować drożej. Co o tym myślicie?(
Wolny rynek równych szans ma być wolnym rynkiem. Wiem że w Chinach ludzie pracują za czapkę ryżu ale ich produkty nie są tak dobre jak robione w innych krajach a teraz świat poszedł na masówke.
Masowy import z Chin porównałbym do mechanizmu stosowania cen dumpingowych w hipermarketach. Wszystko będzie w porządku dopóki europejska siła robocza nie stanie się mniej konkurencyjna względem np. chińskiej, przedsiębiorstwa przeniosą produkcję do Chin a u nas, w Europie spadną zarobki i wzroście bezrobocie. W tym momencie to my będziemy pracować na Chińczyków a nie oni na nas. Dlatego właśnie mamy pewne ograniczenia importowe i ja jestem za tym, żeby je utrzymać.
Wydaje mi się że jednak UE pęknie i zwiększy limity. Każdy wie przecież że towar z chin może i jest tani ale też marnie wykonany (choć trafiają się dobre rzeczy).
Każdy głupi potrafi odróżnić jednorazowe buty od porządnych. Tylko że czasami nie stać nas na coś drogiego i wtedy się kupuje z myślą "a, może będą dobre" i o dziwo czasmi są.
UE słusznie chroni własny rynek.
UE Robotnik pracuje, zarabia płaci za jedzenie, odzież itp przedsiębiorcom oni rozwijają swoje przedsiębiorstwa, z uwagi na wzrost popytu zatrudniają nowe osoby a te skolei kupiją inne rzeczy u innych przedsiębiorców i tak to się kręci. Chiny Robotnik wytwarza towar za pół darmo. Przedsiębiorca eksportuje do UE. W UE przedsiębiorstwa nie wytrzymują taniej konkurencji. Tną koszty= zwalniają pracowników. Zwolnieni pracownicy ograniczają wydawanie pieniędzy. Inni przedsiębiorcy UE tracą udział w rynku i ograniczaja koszt= zwalniają pracowników itd. Wniosek Cła, limity alias ograniczenia ilościowe vel wartościowe vel "o skutku równoważnym do ograniczeń ilościowych lub wartościowych" jak mówi dyrektywa UE dotycząca wspólnego rynku. Na szczęście Chiny nie są w UE więc ograniczenia będą i bardzo słusznie.
Zgadzam się z Alanem i Thor-em. Ponadto: Masówka z Chin to zwykle szajs i tandeta (np. elektronika, samochody, itp.) - ich produkty są nawet gorsze od Koreańskich i Tajwańskich :)
również popieram Alana i Thora... macie absolutną rację...
wesołych świąt!!!
A ja uważam że przedzej czy później cały przemysł zostanie podzielony na sektory i te sektory wyspecjalizują sie w danych przemysłach i np chiny bedą sie specjalizowały w przemyśle odzieżowym, japonia w przemyśle elektronicznym itp itd I taka sytuacja bedzie zdrowa bo np jeżeli sie opłaca sprowadzać do europy rzeczy produkowane w chinach wiec mozna i na odwrot wiec mozna to co wyprodukuje sie w Europie sprzedać do Chin a jeśli Polska nie dostosuje się w przemyśle powinna specjalizować sie w usługach Bo to jest przyszłość Europy USŁUGI. A logiczne jest że wilkie potentaty odzieżowe jak Adidas czy Nike produkują po jak najniższych kosztach i np płacą za wykonanie pary butów chinczykowi 1 USD. Jest już ich sprawą czy bedą starali sie by chinczycy robili na ilosc czy na jakość bo można przecież płacić za te same buty ale dokładniej wykonane 2 USD i np wrowadzić ograniczenia co do wyprodukowania konkretnej liczbny butów dziennie przez danego pracownika. Co pozwoli na zwiekszenie jakości
Nie można tak generalizować master. PKB Chin rośnie w tempie 10% rocznie. Za kilka lat ten swego rodzaju outsourcing stanie się coraz bardziej kosztowny. A przypominam, że jedyny atut Chin to tania siła robocza. Jeżeli towary tam produkowane utrzymają jakość (czytaj badziewie) a cena ich wytworzenia wzrośnie kapitał inwestycyjny może zmniejszyć zainteresowanie rynkiem Chińskim i potentatem odzieżowym może stać się Brazylia czy Indie albo nawet Polska.
Pracuje w branzy papierniczej i import chinski strasznie psuje rynek. W tym roku import papieru z chin ma byc ok. 300% wyzszy niz w roku poprzednim.
Efekt tego jest taki, ze pojawiaja sie w ofercie dla hurtownikow bruliony A5 w cenie 0,27$ gdzie krajowy brulion dobry jakosciowo kosztuje powyzej 2 zl. Zwykly szary obywatel idac do sklepu patrzy na to, zeby kupic jak najtaniej, wiadomo, ze wybierze zeszyt za 1,50 zamiast za 3 zl. Malo kto zwraca uwage na to, jak ten importowany wyrob papierniczy wyglada w rzeczywistosci. Rzadko kiedy ma 96 kartek, czyli tyle ile powinien miec brulion. Ponadto importowane bruliony nie trzymaja formatu i sa zenujaco kiepsko zlozony. Jestesmy spoleczenstwem niezamoznym, nie stac nas na tania tandete, bo te zeszyty/tornistry/piorniki trzeba bedzie wymieniac za miesiac, bo sie rozleca. Prosty mechanizm, ktory powoduje obnizenie oplacalnosci produkcji i dystrybucji a co za tym idzie potrzeba obnizenia kosztow pracy czyli zwalnianie pracownikow. Tak po krotce wyglada ten mechanizm i dlatego UE powinna nakladac ograniczenia na import z Chin - musi chronic wlasny rynek i to nie tylko rynek produktowy, ale tez rynek pracy.
sadze ze kolega Masterland slusznie powiedzial ze dla europy najlepszym wyjsciem pozostana uslugi, natomiast dla nas polski/polakow, nieglupia alternatywa byloby zostanie europejskim rolnikiem, choc z drugiej strony, kto by nim chcial zostac...
pzdr
Asparuh: próbujesz mi wmówić, że mam kupować droższe zeszyty? Że dla mnie korzystniejsze jest kupienie zeszytu za 3 zł niz za 1,5 zł?
Jak branża jest niedochodowa to zmień branżę...
Nie do końca zgodze się z przedmówcami.
Zajmuje się marketingiem dla firmy importującej sprzęt foto z Chin a ściślej wyposażenie studia foto: statywy, lampy studyjne, oswietlenie ciągłe itd. towar po selekcji (trzeba sprawdzić produkt i dokonać potrzebnych zmian) jest według mnie towarem dobrej jakości (są lepsze) czego dowodem jest fakt że "super" niemieckie firmy foto produkują w tych samych zakładach ten sam sprzęt tylko mają na nim swoje logo i UWAGA to pierwsi Chińczycy zrobili ten produkt a potem zgłosili się Niemcy aby dla nich robic duże partie produktów z ich logo. "Nakręcony" zachodni klient nie kupi chińszczyzny tylko towar " z Europy" dla mnie to zwykłe oszustwo ale i SNOBIZM. Polacy już tak głupi nie są :) . I tego boi się według mnie Unia... że również ich "wytresowani" klienci zauważą że skoro Polacy, Czesi, Słowacy itd. używają sprzętu chińskiego i to się sprawdza to czemu i oni nie mogą lecz co gorsze może zauważą że to ten sam sprzęt tylko "prze-breandingowany" to już byłaby porażka. Jednak aktualnie wygrywa Snobizm. Reszta to PR dużych firm Europejskich i ich lobbing w Parlamencie Europejskim oraz naciski w poszczególnych krajach na politykę zagraniczną. Dobrym przykładem jest Philips który wymusił dodatkowe 30% cła na monitory LCD z wejściem DV aby zrobić miejsce dla swoich produktów... forsowali to w Parlamencie przez ponad rok aż przeszło... a w tym czasie BELINEA ogłosiła że cena ich produktów na rynku europejskim nie zmieni się gdyż wliczyli to dodatkowe 30% w koszty i ceny pozostaną bez zmian - chyba że znów europejskie cwaniaczki będą wmawiały nam że Philips kosztuje 1200 a Belinea musi 1500 choć koszt zakupu będzie faktycznie taki sam jaki był przed podwyżką. Jeśli są chętni do dyskusji (konstruktywnej) to proszę o kontynuację tematu.
Ale to samo mozna powiedziec o kazdym innym kraju .. ludzie Polska exportuje swoje uslugi do Unii typu Hydraulika , fryzjerstwo itp itd i co >??? stara unia sie krzywi ze tanije wykonujmey roboty tego typu niz ich rodacy a przez to psujemy ich rynek , to samo jest na odwrot , np holandia wysyla do Unii masoo produkty rolnicze ze niskie ceny poniewaz tam produkcja z hektara ziemi jest o 300 % wieksza niz w Polsce a przez to taki Holendrer moze miec nizsza cene na dane warzywo niz polak bo ma tego duzo wiecej i tyle ... a dlaczego Niemcy sprzedaj sprzet elektornicznyc w polsce no bo u nich jest tani :) a unas nasi produceni nie wytrzymuje tej konkurecnji ... to samo chiny jesli potrafia produkwoac taniej to niech sprzedja tam gdzie dostana wiecje kasy za swoje produkty niz w sowi mkraju ... to jets wolny rynek .. kazdy dazyl do wolengo rynku niech sie teraz martwia co z ty fantem zrobic zeby wszyscy byli zadowolnie no i zeby stosunki miedzynarodwe sie nie popsoly :)) ::D:D Pozdro
Posty: 16 • Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|