Witam!!!! Dysponuje kwotą 300 tys. gotówki i robie rozeznanie w kwesti ewentualnego kupna ciągnika z naczepą takiego 3-letniego do 200tys. reszte chciałbym zostawic na inne wydatki związane z tym przedsięwzięciem bo wiadomo, że takowe będą. Robie rozeznanie juz jakiś czas po znajomych, po necie i innych forach i mam mieszane odczucia. Z jednej strony zachecajace do wejscia w ten biznes z innej wrecz przeciwnie. Dlatego postanowiłem tutaj napisac i zapytac sie zorientowanych jak to jest??? warto czy nie warto????
Z moich obserwacji wynika, że zaczynając od jednego auta bez kredytów i lisingów, bede miał oczywiscie mniejsze co miesieczne wydatki. Ale i tak ich bedzie bardzo duzo jak na poczatek (odległe terminy płatności i wszystkie koszta ponosza przez pierwsze 2-3 miesiace sam). Wiadomo są koszta, takie jak kierowca 5.000zł, paliwo ok. 12.000zł/miesiecznie i wiele innych które mam spisane a niechce mi sie ich tutaj przedstawiac. Ci co maja jakies pojecie wiedza na pewno, że jest tego duzo. W skrócie wygląda to miej wiecej tak: 10.000km/miesiecznie po 0,8euro za/km=8.000euro=32.000zł-przychód..............wydatki wszystkie sa w granicach 20.000-23.000zł/miesiecznie.......wychodził by ciekawy zysk!!!!ale to tylko teoria:)
jak jest w praktyce???
wiem, że są różne miesiące i rozne niespodzianki, czasem auto zrobi 12.000km, a czasem 8.000km, stawki za km też pewnie sie wachaja, do tego dochodzą ewentualne awarie auta, mandaty, płatne autostrady i wiele innych czynników. Suma sumaru czy jest to biznes warty zaangazowania i poswiecenia czy lepiej sobie odpuścic?????
Jak ze zleceniami od spedytorów???? no bo przeciez chodzi o to żeby auto jak najwiecej jeżdziło a nie stało:)
Bardzo proszę o szczere nie złośliwe odpowiedzi ludzi zorientowanych. Dziękuję





