Witam
Transport osób Polska-Hiszpania.
Plusy:
-pracowalem w firmie transportowej jako kierowca przewóz osób Polska-Hiszpania 1,5 roku,wiem jakie błedy popełniaja firmy transportowe i wiem jak je ograniczyć, znam dziesiątki miejsc gdzie są bardzo duże skupiska ludzi.W miesiącach od czerwca do pazdziernika oraz grudzien i wszystkie święta całkowite obłożenie busów. Ludzie w tych miesiacach musza jezdzic autobusami bo brakuje miejsc w busach co jest uciązliwe i męczące.Wiem bo czesto korzystam z ich usług jak jezdze do rodziców.inne miesiące takie jak maj i kwiecien też sporo osób jezdzi,Najgorzej chyba marzec listopad chociaż mam pare pomysłów wiec tez nie bedzie zle.
-pracawałem w Hiszpanii w 2005r,znajomość języka,kontakty z setkami Polaków
-mój ojciec załatwia prace dla ludzi ,około 100 osób na sezon. Czasami nawet 200.Oczywiście wszyscy chetnie beda podrózowac ze mna.
-posiadam dom w Hiszpanii(noclegi zapewnione)
Minusy:około rok potrzebny na całkowite rozkręcenie firmy i znalezienie stałych klijentów
Obliczenia:
koszty: 1 kurs: Paliwo +bramki do 700 Euro w obie strony,200E co kurs na rate leasingowa
Zarobek przy pełnym obłożeniu 7 osób w jedną i drugą strone: 14osób x 140E = 1960E-700E-200E=1060E
Wymiana oleju ,drobne naprawy i zostaje 800E z jednego kursu.W miesiacu robi sie 4 lub 5 takich kursów zalezy od miesiaca.Oczywiście to dopiero po roku gdy firma się rozkręci.Trzeba pozyskac klijentów ale o to jestem spokojny.DO tego wszystkiego dochodzą paczki 1kg kosztuje 1E a czasem nawet 1,5E.Średnio okolo 20 paczek mielismy na kurs kazda minimum 10 kg co sie równa 200E.Mozna jeszcze brac lawete gdy jest taka potrzeba bo ludzie zwoza jakies auta i to tez zarobek okolo 400E za auto. Trafiało nam sie takie cos srednio raz na 2 miesiace. Jest jeszcze kilka mniejszych mozliwosci zarobkowych ale te narazie zatrzymam dla siebie.
Podsumowując na początku cieżka praca ,duzo jezdzenia i poszukiwania klijentów a pozniej to juz tylko sama przyjemność i konkretne pieniazki. Auto spłaca sie po 5,6 latach i albo sprzedaje i pieniadze wkłada się na nowe auto albo znowu inwestuje i kupuje drugiego busa powiekszjac firme. W razie czego mam Busa VW Transportera 2002r który sie raczej nie nadaje na długie wyjazdy(brak klimy) ale moze posłóżyć jako auto zastepcze.
Narazie nie mam pieniedzy na start.Chciałbym znalezc inwestora. Nie szukam wspólnika gdyż sam nie mam co zainwestować ,chce tylko wrócić do zawodu który najlepiej wykonuje. Całość pieniedzy dla inwestora a dla mnie normalna wypłata.Co o tym pomyśle myślicie?Jest szansa znalezc osobe która zainwestuje pieniadze ? Dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam.





