|
Tynki maszynowe |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 10 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Mam zamiar kipić agregat tynkarski i otworzyć firmę zajmującą się tynkami gipsowymi i cementowo-wapiennymi wiem .że jest już sporo firm zajmujących się tym ale na brak zleceń nie narzekają wręcz przeciwnie miejscami na wolne terminu trzeba czekać nawet 3 miesiace. Co o tym myslicie może ktoś z was w ostatnich miesiącach zakładał taką firme i może mi napisać jak mu "idzie'.
jeżeli umiesz to robic dobrze to smiało
Znajomy założył * B.Ciężko o fachową ekipe * W woj. mazowieckim i nie tylko, standardem jest że ekipa bierze ok 2/3 tego co Ty wezmiesz od klienta. Średnio w Warszawie bierzesz 16-18 zł za m2 , pracownikom płacisz 10-12 zł za m2 do podziału na ekipe ( o niższych stawkach nie słyżałem , o wyższych owszem) + ZUS oczywiscie i często zakwaterowanie. * Na początku nie radze współpracować z deweloperami ( duże wymagania co do jakosci , dlugie terminy płatności , czesto próbują zejść z ceny ) * Ponoć się długo na agregat czeka obecnie , ale trzeba to sprawdzić
jaki jest orientacyjny koszt zakupu takiego agregatu i ile czasu potrzeba dla osoby dość zdolnej nauczenia się tego zajęcia?
pozdrawiam
Agregat nowy 15-40 tyś ( dane z allegro i netu) Silomat 10 tys ? ( chyba ) Z tego co slyszalem od 3 miesiecy do nawet roku. Zalezy oczywiscie od jakości pracy. Można iść na szkolenie , ale najlepiej uczyć się chyba przy ekipie , i robić stopniowo coraz trudniejsze etapy .
Zeby nauczyc sie klasc tynk trzeba min 2000metrow doswiadczenia.Jesli nie widziales nawet jak to sie robi...Zycze powodzenia kolego.....
witam, tez o tym myślałem, bo znajomy ma dosyć dużą firme budowlaną na śląsku i narzeka na .... BRAK CZASU BO TYLE ROBOTY, AŻ MUSI ODMAWIAĆ.
No ale wracając do tematu, tynki maszynowe (sprzęt ok 20 000), chlapanie na duże ścniany to sie opłaca, na małe szkoda czasu, i tak trzeba to gładzic i szlifować, a o maszyne trzeb solidnie dbac i ją pelęgnować (opinia mojego znajomego). Co do kasy ... każdy sobie rzepke skrobie. Można cos na tym zarobić. Ogólnie znajomy ma taki sprzęt ale stoi i go nie używają, chyba że maja dużo metrów do zrobienia to wtedy idzie w ruch. Bardzo powaznie się zastanawiam nad taką firma usługowo remontową, bo pracy jest sporo, dobrze jesczze jak sie ma kilku fachowców co potrafią cos zrobić, a najlepiej ich na umowe zlecenie brac bo początki ciężke, a wiadomo, że robotnicy teraz za małe pieniądze nie chcą się "marasić".
Pomysł dobry jednak jesli nie masz pojecia o budowlance i nie masz praktyki co najmniej 30000 m2 to sobie odpuśc. Co do ludzi na jeden agregat potrzebujesz 4 ludzi jeśli zatrudnisz samych nowicjuszy to zlecisz zrynku zanim zdążysz na niego wejść, optymalnym rozwiązaniem jest zatrudnienie 2 doświadczonych i 2 nowicjuszy wtedy masz jakieś szanse. życze powodzenia.
Zrezygnuj z tynków, jak kilku kolegów napisało doswiadczenie to podstawa, speca cieżko znaleść, co do samej roboty myślę że najcięższa z całej budowlanki. Maszyny wcale nie trzeba mieć za 20.000zł, z Niemiec sprowadzą za 7000 zł , co do jakości, deweloperzy itd.
Nie można tak mówić że deweloper się przypiepsza, bo robota ma być zrobiona idealnie, przykłądasz poziomicę i ma być równo, i to się dotyczy zarówno domków jak i bloków - tynkowania. Co do ceny to na Warszawie jest cena 30 zł teraz, wiem, bo koledze pomogłem wejść w rynek i rozkręciłem mu firmę. W tej chwili zarabia, ale nic rewlacyjnego, w porównaniu jak zapiepsza, lepiej wejsć w ocieplenia albo bruk, tylko trzeba to umieć robić. Ale zarobić można, ale nowa firma nie ma wielkiej przyszłości, w tym biznesie tak naprawde liczy się powiadamianie sąsiad sąsiada i tak się to kręci. Kto w to wszedł jeszcze rok, dwa lata temu, teraz zarabia , inni tylko szukają pracowników . Pozdrawiam
A co sądzicie o takim pomyśle:
- Zatrudnić się w brygadzie i dobrze nauczyć się tego zajęcia - myślę, że 6 miesięcy by wystarczyło - do opornych nie należę - kupić agregat do tynkowania oraz wszelki niebędny osprzęt łącznie z odpowiednim autem, - zatrudnić 1 doswiadczonego fachowca (myślę że takiego bym znalazł) oraz pomocnika no i zacząć robić tynki. wiem, że początki trudne i nie ma co liczyć na wielką kasę na starcie bo frycowe trzeba płacić ale po kilku miesiącach myslę że godnie mozna by mozna było egzystować w tej branży. Czekam na opninie DOŚWIADCZONYCH! pozdrawiam
Posty: 10 • Strona 1 z 1
|
|