Witam. Mam znajomego na wyspach, który czasem przywozi różne ciuchy z Wielkiej Brytanii. Można pomysleć, że koszty zakupu takiej odzieży są większe niż w polskich sklepach. Chodzi jednak o rzeczy z przecen, wyprzedaży(nowe oczywiście); przykład -wiatrówka Umbro kosztująca u nas ok. 150pln w Szkocji kosztuje 6-8 funtów czyli po polsku ok. 40pln. Teoretycznie otwarcie w Polsce sklepiku z taką odzieżą jest dość opłacalne, ale w tym momencie pojawiają sie pytania. Jaki byłby koszt transportu paczki/kontenera? Czy są jakieś wymogi, które trzeba spełnić by sprzedawać importowany towar? No i oczywiście co z gwarancją - Angolom tego nie odeślę bo nie jestem głupi, cerować nie będę jeśli ktoś coś "zniszczy" ;) Brak możliwości reklamacji odbije się tylko stratą klientów czy mają tu zastosowanie prawa konsumenta?
Wybaczcie ale nie jestem zorientowany w prowadzeniu biznesu, stąd moje (dla niektórych może śmieszne) pytania :) Z góry dzięki za odpowiedź.





