Witam,
ostatnio miałem wypadek podczas pracy na czasową umowę zlecenie. Po całym zajściu i spisaniu zdarzenia(raportu) pracodawca kazał mi iść do domu bez podania konkretnych przyczyn, ale po zapytaniu czy jestem zwolniony stwierdził przecząco nie. Idzie już drugi tydzień i po wizycie u kierownika tydzień od wypadku pytałem co ze mną czy dalej pracuje, stwierdził że narazie nie i mam czekać na kontakt. Czy on może tak mnie traktować umowa była podpisana na przeszło miesiąc pracowałem 8 dni już ok 14 jestem na przymusowym urlopie, czy mogę tak bez żadnych konsekwencji siedzieć bezczynnie pomimo podpisania tej umowy. Czy będę miał z tego jakieś problemy??? Proszę o pomoc:)



