POwstaje wielki interes na naszych oczach - tzw biomasa. Teraz jej prawie nie ma, a wymogi unijne nakazują dodawanie biomasy w elektrowniach, ciepłowniach - teraz ok 5% , a za kilka lat nawet 20%. Dzis biomasy nie ma, sa sladowe ilosci, elektrownie dodaja scinki drewna. POwstaja dopiero plantacje wierzby energetycznej, miskantusa, jakies borówki i nie wiem czego jeszcze. Acha, brykiety ze słomy!!! Kazde ilosci, ale poki co to nie ma! To dopiero startuje.
Nie znam sie na uprawie, ale chcialem wywąchac czy to rzeczywiscie moze byc taki mega interes.
Jak ktos cos wie niech pisze, bo wg mnie temat bardzo ciekawy!! Jak jest z opłacalnoscia, nakładami, jakie areał musi byc zeby to miało sens.



