Cześć czołem, kluski z rosołem :)
Chciałbym przedyskutować jeden, bardzo nurtujący mnie temat...
Otóż mam możliwość wydzierżawienia pola o powierzchni 2 hektary. Za pole oczywiście bym nic nie płacił, bo to by była "usługa rodzinna" :) Ziemia na tym polu jest dobra, niestety nie wie,, do jakiej klasy się kwalifikuje.
Chciałbym wykorzystać tą okazję i mam w planach zasadzić na tym polu ziemniaki. Przez jakiś okres na tym polu siano zwykłe zboża typu pszenica czy rzepak. Jednak jak daleko sięgam pamięcią - na tym polu zawsze kartofelki najlepiej rosły :)
Powiedzcie mi - czy uprawa ziemniaka to dobry pomysł? Nie jestem rolnikiem, ale moja rodzina, od której "wydzierżawię" pole jest rodziną "rolniczą". Z ich strony miałbym zapewniony ciągnik itp. Również pomagaliby w zbiorach, opryskach i tym podobnych sprawach.
Gdzie mógłbym sprzedać zebrane plony? Zabawa na hurcie nie za bardzo mi się podoba, wolałbym całość puścić za jednym razem.
A może coś innego tam posadzić?
Proszę o radę. Razem coś wymyślimy :)
Pozdrawiam




