Witam! Mam kilka pytań odnośnie opłat celnych i VATu na produkty z USA. Chciałem sprowadzić ze stanów trochę części do roweru. W Polsce są strasznie drogie a tam… sami wiecie… Zamówiłem na próbę komplet hamulców tarczowych za około 300USD (cena już z wysyłką).Za 10 dni dostałem paczkę (USPS). W Polsce kurier z Pocztexu poprosił o NIP, Pesel i kazał sobie zapłacić 210zł (Vat + cło). W sumie kosztowało mnie to około 950zł, w Polsce takie hamulce kosztują grubo ponad 1200zł, ale myślałem, że będzie taniej… Stąd moje pytania:
1. Czy jest jakiś sposób, żeby zapłacić mniej za VAT i cło?
W tym przypadku na paczce była podana dokładna wartość hamulców i kosztów transportu (wysyłka ze sklepu).
2. Czy wszystkie paczki są otwierane przez celników? Paczka była otworzona, oryginalne pudełka z hamulcami również, nawet woreczki ze śrubkami… to normalne??
3. Gdybym polecił wysłać paczkę z USA do znajomego z Kanady a ten dopiero wysłał ją do mnie powiedzmy przez DHL to też zapłaciłbym te wszystkie opłaty? Ktoś wie jak to wygląda na granicy USA -> Kanada?
4. Skąd taki celnik może wiedzieć ile coś jest warte / za ile zostało kupione, jeśli nie ma faktury i jest wysłane między osobami prywatnymi?? Czy w takim przypadku też coś się płaci??
Jeśli coś jest niejasne to postaram się sprostować… Jak ktoś coś wie na ten temat to proszę pisać. Trochę już czytałem po różnych forach i sam już nie wiem, co myśleć…
Pozdrawiam
Maciek



