Witam,
mam pytanie do wszystkich, którzy zajmują się vendingiem. Od dłuższego czasu prowadzę firmę z powodzeniem produkującą sałatki i kanapki. Pomyślałem, że chętnie rozwinę swoja działalność o sprzedaż moich produktów przez maszyny vendingowe. Korzyść która widzę jest taka że mam np. 3 punkty z maszynami które uzupełniam np. co dwa dni o świeże produkty, nie muszę bawić się w rozwożenie produktów po wszystkich sklepach. Znalazłem już 3 punkty w których pracuje ok 500 osób i uzgodniłem z administratorami budynków zgodę na wstawienie maszyn. Koszt przygotowania sałatki z sosem w saszetce i opakowaniem to ok 2 zł, cena sprzedaży w mieście ok 400 tys mieszkańców to 5 zł więc ok 3 zł zysku, planuje ok 30 sałatek sprzedać dziennie(myślę że to realne gdy pracuje w jednym miejscu kilkaset osób) czyli 30 x 3 automaty =90 szt x 3 zł =270 zł x 20 dni w miesiącu ( choć 2 punkty to 24 godzinne call center więc średnia dni w miesiącu to 25) = 5400zł. Koszt dowozu jest znikomy bo biurowce są niedaleko od mojej firmy. Planuje przygotować ulotki informacyjne ze zdjęciami produktów które będę sprzedawał w automatach z cenami produktów. Bardzo dużo ludzi kupuje sałatki w pizzeriach za ok 12 zł a muszę nieskromnie przyznać że moje są równie duże i równie dobre. Co o tym myślicie?





