|
Warzywniak |
Warzywniak
Posty: 23
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
mam zamiar otworzyc warzywniak..bedzie to oplacalne przy utargu dziennym 400 zl prosze o opinie osoby z doswiadczeniem....pozdro...
marnie przy takim utragu na warzywach będziesz miał marże od 30 -200% na niektórych ale 7razy 400=2800tygoniowo utarg
12000 miesięcznie na wazywa wydasz ok 8000 -9000tys z tego ale pamietaj np na papierosach nie bedziesz miał nawet 10% a towar drogi niski utarg planujesz zysk dzieny bez kosztów max 100zł a odjmij koszty lokal i itd utarg musisz mieć duzo większy ja mysle
dzieki...ja tak liczylem ze przy utargu 300 zl to bede jechal po kosztach... prosze jeszcze o inne opinie...
wiesz 300złna dzień to mało utargu a powiedz gdzie chcesz handlować
ja mam sklep spożywczo przemysłowy i nawet w niedziele gdzie otwarty jest od 9.3-do 13 potrafimy wycignąć srednio od 500-800zł a to sklep na wsi
Przy utargu 300-400 zł zarobisz jedynie na opłaty i marne życie.
JA OBAWIAM SIę ZE 400Zł TO NA OPłąTY NIE WYSTARCZY
ale 400 dziennie to 10 000 w miesiacu.... marza srednia 100 % ...... to 5 000 ..... 1000 za lokal 1500 pracownik......300 moj zus...1000 na koszty dowozu towaru i rachunki..... to zostaje mi 1200 na czysto w miesiacu....na poczatek moze byc... to jest taki punkt wyjcia... co wy na to....?
tylko czy 100% bedziesz miał na wszystkim marże co????? a skąd masz takie dane ze 100% marży nie na wszystkim tak jest czasem jest 15 30 i co z twoich obliczen nici
Wilczku jesteś marzycielem jeśli piszesz o marży 100%.
Czasami tak się faktycznie zdarza ,ale niezmiernie rzadko .Najczęściej bywa 20-40%, a dolicz sobie jeszcze ubytki,towar którego nie sprzedaż i który trzeba wyrzucić. Zimą tych ubytków jest mniej,ale latem z reguły to czego nie sprzedaż w 1 dniu wyrzucasz/.np truskawki,sałaty,kalafiory ... /I jeszcze jedno nigdy nie zdołasz przewidzieć ile w danym dniu jesteś w stanie sprzedać towaru,jednego dnia sprzedasz 10kg innego 50kg Ja prowadzę warzywniak już parę ładnych lat i uwierz mi ,że wiem co mówię. Gdyby nie to,że w moim wieku trudno o pracę zrezygnowałabym na pewno. Nie to żebym kategorycznie Ci odradzała,ale ja mając już doświadczenie w tej branży nigdy bym drugi raz nie zaczęła.Owszem były czasy kiedy był to opłacalny interes,ale to się już skończyło. Zrobisz jak zechcesz,ale skoro pytasz to szczerze odpowiadam-nie warto!!!
może i warto ale trza znać rynek wiedzeć co moze isć mieć dojcia do towaru i najwazneijsze super miejsce sprzedazy
Nie można powiedzieć "co może pójść" .Dobry warzywniak musi mieć wszystko.
Klient jest różny,jeden potrzebuje podstawowe warzywa i owoce,a inny wyszukane. Jeśli nie masz pełnego asortymentu tracisz klientów.Przyjdzie raz i drugi nie dostanie tego czego akurat szukał,to więcej nie przyjdzie.
Elaola widzę że wiesz co mówisz- ja siedzę w tym od 13 lat- i powiem szczerze że myślimy z mężem o wyjściu z tego interesu- przy jednym warzywniaku ciężko się czegokolwiek dorobić...a przy paru ciężko dopilnować- bo ludzie szybko załapują że można po prostu kraść..
Faktycznie dorobić się można na tym było, ale teraz człowiek myśli jak pokryć koszty i związać koniec z końcem. 400-500 zł obrotu na dzień to jest plajta, bo widzę że w swoich kalkulacjach nie bierzesz pod uwagę odpadów...Ja po weekendzie-zaznaczam latem- potrafię mieć odpadów na 300-400 zł...Zimą są odpady również, ale mniejsze...Zaznaczam że latem trzeba wstawać baaardzo wcześnie- ciężka praca- i na dzień dzisiejszy ciężko się wbić w rynek- bo warzywniak otworzyć to nie problem ( małe nakłady finansowe), więc otwiera to mnóstwo ludzi, lecz często nie wytrzymuje próby czasu.. Jeżeli mam doradzić to celować już w inną branżę- bo to na dzień dzisiejszy branża nieprzyszłościowa. No chyba że masz punkt w samym ścisłym centrum, lub na dużym osiedlu gdzie nie ma konkurencji w postaci hipermarketów i drobnego handlu- ale to chyba jest już nierealne....
Kasiu 100 My też myślimy o rezygnacji,ale jak pisałam nie jesteśmy juz młodzi i na pracę u kogoś nie możemy liczyć.Warzywami handlujemy od1984r i mamy serdecznie dosyć!!!
Ale tu się pojawia problem-co innego? Mieszkamy we Wrocławiu a tu konkurencja jest ogromna,na każdym rogu jest sklep.W dzielnicy gdzie mamy sklep w zasadzie wszystko już jest.Obserwuję od dłuższego czasu i niestety nie mam pomysłu na nic innego.Wiadomo najlepszy jest interes sąsiada.
marza 100 % jest np jablka jestem producentem i sprzedaje po 2 zl kg a wy po ile sprzedajecie?? w Tesco widzialem po 5,5 zl kg ligola
jakbłka sprzedaje obecnie za cene 3.5 -3.8 za kg mam obeecnie tylko 2 gatunki
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Warzywniak": - Warzywniak - Warzywniak na wsi - Warzywniak - warzywniak w supermarkecie - A może warzywniak?
Posty: 23
• Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|