Witam,
Zastanawiam się nad otwarciem punktu sprzedaży przynęt, wędzisk, kołowrotków itp. w mojej miejscowości. Mieszkam w Poznaniu.
Szczególnie że jako osoba ucząca się mam obniżone składki PZU przez 24m-c do 260zł. Oczywiście można ubiegać się o dofinansowanie z UE (12,500zł). Ostatnio są programy dla młodych ambitnych ludzi (700zł/mc na rozwój firmy).
Sklep otworzył bym może u mnie w piwnicy (1 piwnica ma ok. 50m2) aby nie płacić czynszu. Wejście od strony wjazdu i przez korytarz ;) Piwnica jest wysoka, nie zawilgodzona itp. Tylko komu by się chciało do piwnicy złazić?
Własny transport do importerów i hurtowni...
Czy interesował się tym ktoś?
Warto?




