|
Wędzarnia wiejska - strona 3 |
Wędzarnia wiejska
Posty: 44 • Strona 3 z 3 • 1, 2, 3
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Mój znajomy też robi takie wędlinki na własny użytek ale codziennie stoi w innym mieście na rynku(zawsze w dzień handlowy w danym mieście) i handluje z samochodu.Zbyt ma duży bo żeby coś u niego kupić trzeba czasem postać minimum pół godziny w kolejce i nie ma działalności ani żadnych zezwoleń czy to z sanepidu czy innych instytucji.
Witam,
Chcialbym sie dowiedziec czegosc wiecej na temat prowadzenia wlasnej wedzarni. Wiem juz, ze nie odbiera jej sanepid, tylko weterynaria. Ale ta wiedza nie jest niestety wystarczajaca, zeby wystartowac. No wiec, zaczynam :) 1. Jakie wymogi musi spelnic taka wedzarnia, aby weterynaria wydala zgode na jej dzialalnosc? 2. Czy potrzebne jest oddzielny budynek, czy np moze byc adaptowane stare pomieszczenie gospodarcze w celu przygotowywania miesa? (wedzarnia bylaby wybudowana oddzielnie) 3. Czy wyroby przyzadzane mozna potem dystrybuowac w sklepach? Jezeli tak to jakie wymogi musza spelnic, zeby byly zdatne do sprzedazy. (Sa wysmienite, ale te przepisy... duzo ograniczaja) 4. Czy jest szansa, zeby taki projekt dostal dofinansowanie z UE? Prosilbym tylko o konkretne odpowiedzi, gdyz poszukuje ich od dawna, najlepiej od ludzi, ktorzy prowadza podobna dzialalnosc, lub sa rozeznani w tym temacie. Co w ogole sadzicie o takim przedsiewzieciu? Czy ma sens? Dodatkowo do oferty(choc moze to byc rowniez oddzielny projekt), chcialbym dolozyc wlasna marke piwa (wiem, ze jest ich duzo na rynku, ale piwo bylo i bedzie pite, a ludzie sa otwarci na nowe smaki) Czekam na Wasze opinie, Johnyy_b
hehe właśnie mi do głowy wpadł taki sam pomysł, startujemy od przyszłego tygodnia, wędzenie i sprzedaż tylko w weekendy gdyż wędzarz jeszcze pracuje ;) sprzedaż przez własną www,allegro, własny dowóz,bazar. miasto 150 tys. pójdzie? proszę o wszelkie porady :)
Pozdrawiam.
witam
racja zamówiłem boczek dwa tyg temu i dostawca mówi że brakło brałem i wiem że uwędzony 100% ale towar 100% polski to poczekam a cena nie jest niska
Może kolega najpierw spróbuje sprzedawać wędliny na targowisku? Tak będzie łatwo się przekonać o zbycie i nadać rozgłos marce producenta. Mój sąsiad próbował w ten sposób zarabiać na życie. Teraz ma ubojnię a jego kiełbasy (produkt jak najbardziej topowy) znikają na pniu. Co najważniejsze sprzedaje tylko na targowiskach, korzysta z uboju tzw. przydomowego i nie ma zarejestrowanej żadnej DG gdyż jest rolnikiem. I idzie mu całkiem dobrze choć wyrób wędlin i innych przetworów mięsnych jest uzupełnieniem produkcji rolniczej. Ale zaczął od targowiska i kosza z kiełbasą którą sam uwędził. Teraz nie nadąża z produkcją. Mam tylko nadzieję, że Unia nie zakaże nam uboju przydomowego w 2012 roku jak już to zapowiedziała.
Skoro ma ubojnię to raczej nie powinien mieć problemu
już od kilku lat myślę o własnej mini masarni ,mam ciągły kontakt z klientem detalicznym i wiem ,że jest ogromny niedosyt z naturalnymi wyrobami, brak w zasadzie tylko odwagi i kasy.
Z allegro to powodzenia a jak już trafisz na posterunek po zarzuty wprowadzania do obrotu produktów mięsnych bez zezwolenia to podziękuj takiemu weterynarzowi ze Sławna bo obserwuje allegro i pod.......a na policje takich drobnych producentów. Mam tylko nadzieje,że kiedyś sam dostanie sr......i od kiełbasy wiejskiej z supermarketu. Mój znajomy właśnie na dniach dostał taki zarzut bo sprzedawał w tym serwisie a teraz chce a raczej już chciał to zalegalizować bo nie może odgonić się od telefonów a po wizycie w sanepidzie i w inspekcji weterynaryjnej powiedział ,że to wszystko p......i. Ten kraj jest chory i nikt z tym nic nie robi. Normalnemu człowiekowi nie wolno zrobić dobrej kiełbasy za to fabryka może legalnie truć ludzi gównem z chemią która to nic innego jak trucizna bo weź jeden z drugim zjedz łyżkę jakiegoś dodatku czy konserwanta to śmierć a po łyżce soli albo pieprzu co najwyżej wiadro wody wypijesz bo zapiecze.
Witajcie
mam pewną myśl, która jak wczoraj przeczytałem post niedawała mi spać!!! My Polacy to naród kombinatorów i fanów obejścia systemu. Kiedy myślę jak obejść pewną kwestie przypominam sobie o DRZYMALE. WĘDZARNIA DRZYMAŁY Zanim to, krótka opowiastka o moim znajomku z wioski obok. Ma gospodarstwo na gospodarstwie krówki, chciał sobie dorobić sprzedając mleko, wiekszej ilości osób niż tym co przychodzili do niego z wioski w tzw zakupie bezpośrednim. miałstarego "WV ogórka" brał całę produkowane przez niego mleko, i jechal nieopodal do miasteczka 15 tys i ustawial sie zaraz przy NETTO - jedym z anjbardziej uczeszczanych miejsc i centrum miasta. Nie zagłębiam siew temat przepisów - ale pewnie ich nie spełniał przy transporcie mleka, sprzedaży itp - wiec łądnie napisał na samochodzie wielkimi literami "MLEKO - dla kotków". i nikt nie mógł sie do niego dopieprzyc. Skoro kot może pić mleko dobre dla nas - to dlaczego nie rpodukować mleka dla kota, które "spełnia wymogi" konsumpcji przez nas samych.... i tu naszła ,mnie myśl o jak to moim zdaniem trafnie nazwałem WĘDZARNI DRZYMAŁY !!! NIe wiem jakie są przepisy przy produkcji karmy dla zwierząt. Ale na aucie rozworzacym po osiedlach nasze przesmaczne wyroby, mozna łądnie napisać na aucie wielkimi literami Wiejskie Wędliny prosto z wędzarni a małymi ledwo widocznymi dla zwierząt domowych. Jeszcze chcę z Wam9i sie podzielić kolejną sprawą o jakiej myślę jak to powinno wygladać. Mam kolesia czesto razem wędzimy ale coś jeszcze bardziej extra - bo wyroby z dziczyzny na włąsny użytek. Ale czesto nam sie trafia, że normalnie ammy świniaczka. Jak to sie robi? leci sie do ROLNIKA i kupuje sie świniaka nie wiem jakateraz jest cena 4,0 za kg w ubojni, daje sie mu 20, 30 groszy wiecej. zeby sie przekonal i micha sie uśmiała. Mamy znajomka ktory za 50 zeta załątwia świniaka, jest takim okolicznym ubijaczem świni - robi to od lat wiec zna sie na swoim fachu. TUCZNIKI wg wbc zł/kg S 4,30 – 4,80 E 4,20 – 4,70 U 4,00 – 4,40 to sa ceny wziete w tej chwili ze strony programu roolnet tvp R 3,70 – 4,10 oczywisice ciezko sie zalapac rolnikowi na te dwie pierwsze klasy O 3,12 – 3,54 a w naszym wypadku nie dowozi tylko zabierasie mu z miejsca P 2,48 – 3,34 obliczmy koszty swinia 120 kg x 4,20 = 504 + zabicie = 550 zl tyle was kosztuje okolo 100 kg swiniaka bo ubiciu. koszt okolo 5,5 do 6 zl za kg. Mozna rónież iść do ubojni tam półtusza bez glowy bedize oscylowa od 7,5 do 8,5 za kg jak byscie nie mieli jak zalatwic tematu w jak w części pierwszej. No i potem mozna robić z tym cuda, od zwyklej kaszaneczki która jest niezwykłą i rozpływa sie w ustach - ja nie chce wiedizec co oni w nia wkladaja w masarniach - dla waszych klientów to też moze byc forma traumy ktora przekona ich do was, do kielbas, wędzonych boczkow, szynek, salcesonów itp. zysk za ile to sprzedacie możecie wyobrazić sobie już teraz. Ja jak bym to miał robić - raz w tygodniu około 5-6 świnek. Koleś posiada wędzarnie ze na raz wejdize tam ponad sto kilo kielbasy potem z 5-7 miejsc w duzej aglomeracji albo dwa mniejsze miasta na tzw "złodziejowie" gdize pobudowali sie dziani ludzie. tak myśle sobie, kiedy mi ślinka cieknie, że bez problemu by to poszło!!!
Mleko mlekiem jeszcze ujdzie ale na samochodzie z wędlinami napisać że to dla zwierząt to chyba nie przejdzie.
Pogrzebałem po sejmowej stronie i produkcja karmy także jest obwarowana przepisami weterynaryjnymi więc jak się inspekcja uprze to wygra. Jak już pisałem wcześniej, żyjemy w chorym kraju, z przepisami unijnymi w której to unii jest uniia i uniolizy. W tej samej unii w jednym kraju mięso, wędliny, wino, piwo można kupić legalnie na bazarkach od chłopa a nawet na ich stronach internetowych i w tej samej unii w drugim kraju swojską kiełbasę można co najwyżej spróbować w gospodarstwie agroturystycznym i to tylko na miejscu to ja albo jestem *** albo czegoś tutaj nie rozumie. Oczywiście grą słów tak na szybkiego można interpretować wszystkie przepisy i jak taki policjant podejdzie do auta w którym bedzie sprzedawana kiełbaska dla kotka i pieska to albo się uśmiechnie albo udupi albo coś kupi (nawet się fajnie zrymowało) Podsumowując. 40 lat ja i moja rodzina wcześniej i przodkowie oraz moi sąsiedzi w tym i znajomy z rodziną który próbował dorobić sprzedając wedlinki na allegro jedli jedza i jeść będa wyłacznie swojskie wyroby mięsne i to bez względu na idiotyczne przepisy (NIE DAMY SIĘ TRUĆ!!!!!!!!!!!!) Przez pokolenia jeszcze u nas na wsi i okolicy nie słyszałem aby ktoś zatruł się takim jedzeniem (a jak przy wędzeniu podleje się temat bimberkiem to już wogóle samo zdrowie) W przeciwieństwie w okolicznym mieście ciągle słyszy się o jakiś zatruciach pokarmowych, ale to naprawdę ciągle bo sami miastowi przyjezdzają do nas i proszą się aby coś im sprzedać "bo dziecku brzuszek boli po kiełbasce z Tesco a taką swojską w garść weźmie i zajada się ze smakiem i nic mu nie jest" - tutaj dosłowny cytat sprze kilku dni i następny - "musiałem słoik musztardy wrzucić na talerz zeby jakoś zjeść tą kiełbase co ją kupiłem w sklepie. W naszym kraju urzędnik który szanuje swoje zdrowie i ma poukładane w głowie będzie interpretował przepisy na korzyść chłopa a idiota mający klapki na oczach nie mający żadnego pojęcia o dobrym jedzeniu bo mu nasrali w łeb różnych pierdół i je Bułkę przez Bibułkę zawsze będzie nam utrudniał żywot
Witam!!!
Ja sam robię sobie takie kiełbaski kaszanki salcesony nie mówiąc o szynkach czy boczkach. Tez widzę w tym interes tylko widząc to co pisaliście wcześniej chyba odejdę od tego pomysłu. Ja mam wędzarnie własnej roboty gdzie pomieszczę około 40 kg kiełbasy. Czytając tu widzę jakieś znaczki UE czy coś. Normalna bzdura!!!!! A może byśmy ludzie się dogadali i razem zaczęli działać na rynku?? Jedna firma, każdy działa na swoim terenie, tylko czy dało by się obejść jakoś te chore przepisy?
Witam,
Mam jedno zasadnicze pytanie,jeśli wielu użytkowników którzy wypowiadali się w temacie zwracają uwagę na ciężkie przepisy i prawie niemożliwością wydaje się sprzedaż z własnej przydomowej wędzarni to jak działają ci na allegro?
Głupoty, głupoty i jeszcze raz głupoty piszecie kochani. A od kiedy to sanepid interesuje się zawartością Waszego wyrobu ? Chyba na wyraźna prośbę PROKURATURY !!!
Sanepid sprawdza w jakich warunkach jest to coś wytwarzane. Jeżeli tego się boicie, to współczuję ludziom, którzy kupują te wyroby. Wyobraź sobie jeden z drugim, że gościu, który robi te kiełbaski 15 minut wcześniej wyrzucał gnój od tego zwierzaka a następnie tymi samymi brudnymi rękoma robi te wyroby. Będziesz to jadł ???? Pytam zawsze i wszędzie; jaki to problem wydzielić kawałek pomieszczenia. Położyć na ścianach panele metalowe albo płytki ceramiczne. Doprowadzić wodę. Kupić mydło bakteriobójcze i stosować je. Obok wieszak z ręcznikami jednorazowymi. Zarabiać chcecie tysiące, ale setki żal wydać na wyposażenie. WSTYD
witam mam taki sam pomysl i dziś byłem powiatiwym i weterynaryjnym ,i. moge powiedzieć od strony rolnika to wygląda tak ....sprzedawać możesz nie więcej niż1,5 tony produktu tygodniowo mozesz odstawiać do sklepów albo sprzedawac bezposrednio ale nie mozesz do markietów czy churtowni mozesz sprzedawac na terenie woj i sąsiadujących z nim powiatów pomieszczenia trzeba przystosowac ale to pod kontrolą głównego weterynaza powiatowego i odebrane przez odp sł to jest straz itd no i weterynazowi projekt przedstawic
Posty: 44 • Strona 3 z 3 • 1, 2, 3
Sprawdź również podobne tematy:Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|