Witam,
Chcialabym sie dowiedziec, co sadzicie o popularnym w dzisiejszym swiecie outsourcingu uslug i o firmach oferujacych taka usluge. Chodzi dokladnie o sfere windykacji naleznosci poza firma.
pozdrawiam
tak-outsourcing.com
|
Windykacja należności poza firmą - opinie |
Windykacja należności poza firmą - opinie
Posty: 36
• Strona 1 z 3 • 1, 2, 3
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Ogólnie o biznesie
Autor
Wiadomość
Witam,
Chcialabym sie dowiedziec, co sadzicie o popularnym w dzisiejszym swiecie outsourcingu uslug i o firmach oferujacych taka usluge. Chodzi dokladnie o sfere windykacji naleznosci poza firma. pozdrawiam tak-outsourcing.com
Wszystko zależy z jakiej firmy korzystasz. Bywają bardziej lub mniej skuteczne. Bywają droższe i tańsze. Czasy kiedy firmę tworzył poafgański rusek- komandos i windykował z kałachem odeszły już bezpowrotnie ma szczęście. Jeśli interesuje Cię coś więcej albo szukasz takiej firmy napisz na prv to pogadamy.
Tak wlasciwie to pracuje w jednej z takich firm. Nie jest to duza firma, a doswiadczenia juz troche w niej nabylam, wiec zastanawiam sie czy zalozenie takiej firmy na wlasna reke byloby oplacalne w obliczu duzych firm zajmujacych sie ta branza w Polsce.
Hej, napisz skąd jesteś?
Ja podobnie jak Ty pracowałem w tej "dziedzinie" teraz również zastanawiam się nad założeniem podobnej formy.. Może jakaś współpraca? Pozdrawiam
Firmy windykacyjne dostają do windykacji najtrudniejsze windykacje, w tym sporo takich, które są sporne, a nawet takie, gdzie "dłużnik" ma rację odmawiając zapłaty. Pracuję w konsultingu wiele lat i na mnie nie robi wrażenia słowo: "firma windykacyjna". Rozmawiam czasem telefonicznie (w imieniu własnym lub klienta) z przedstawicielami firm windykacyjnych, którzy próbują mnie, czy mojego klienta przestraszyć. Dzwoni taki jeden i zaczyna wrzeszczeć, pyta mnie: "Czy Pan wie co będzie, jak nie zapłacicie?" Odpowiadam: "Tak wiem, będziecie musieli zrezygnować z windykacji lub wygrać sprawę w sądzie, a na to się nie zanosi, bo wasz zleceniodawca nie wywiązał się z umowy". Parę razy, wobec prób zastraszania, rozmowa kończyła się słowami: "Posłuchaj kretynie, jak coś masz do mojego klienta, to zachowaj formę listowną i lepiej nie przyjeżdzaj z bełkotem do mojego klienta, bo będziesz tam potraktowany jako persona non grata. Zdarzają się profesjonalne firmy windykacyjne, ale większość to firmy, które próbują zastraszać. Zleceniodawcy nie informują firm windykacyjnych o tym, że umowy z "dłużnikami" są prawnie bezskuteczne, a często w firmach windykacyjnych "przymykają na ten fakt oczy". Zresztą sprawdziłem kilka firm windykacyjnych próbując zlecić windykację moich dłużników. Gdy widzieli, że mój dłużnik ma prawnika, to wykazywali awersje do windykacji, lecz gdy widzą sprawę, która dotyczy dłużnika, którego można przestraszyć bardzo chętnie podejmują się windykacji.
Jak jest firma w stylu właśnie ruska z kałachem to ja przestraszysz. Gdy firma jest potężną organizacja bazującą na prawie i zgodnie z prawem windykującą dodatkowo zatrudnia sztab prawników i analityków wtedy takiej bezzasadnej egzekucji nawet sie nie podejmie, bo rozpatrując wstępnie sprawę wykryje to. W windykacji bywa skuteczna bo wie co robi.
Duża część firm windykacyjnych działa na granicy prawa, balansując na granicy Art. 191 KK. Jeżeli twierdzisz, że firmy windykacyjne podejmują tylko zasadne egzekucje, to jesteś w błędzie. Dostają pełnomocnictwo + np. fakturę wystawioną przez zleceniodawcę i obchodzi ich tylko to, żeby ściągnąć kasę. Nic więcej! A analitycy i prawnicy są po to, żeby ocenić prawdopodobieństwo, czy uda przestraszyć dłużnika albo uprzykrzyć mu życie. Praca w firmie windykacyjnej nie należy do przyjemności, a niektórych firmach windykacyjnych powoduje skrzywienie psychiczne. W szczególności dotyczy to wszelkiej maści zleceń od różnego rodzaju operatorów, gdzie dziennie jeden człowiek obsługuje do kilkudziesięciu windykacji o kwotach do kilkuset PLN. Masakra. Piszesz, że firmy windykacyjne działają zgodnie z prawem! To wyjątki.
Sprawy już ze swojej natury są na granicy prawa. Skoro jest dług wobec kogoś niezapłacony to jest to niezgodne z prawem. Jeśli firma A wykona zlecenie dla firmy B i ta firma jej za to nie zapłaci to jest to niezgodne z prawem. Jeśli pan X pożyczy pieniądze od kogoś i mu ich nie odda to jest to niezgodne z prawem. Dłużnicy stosują wiele manewrów by nie oddać pieniędzy i mają w nosie, że przez nich jakaś firma może zbankrutować. Oni mają sie dobrze za ukradzione pieniądze. Takie firmy muszą działać na granicy prawa ale granice te są wpisane w ich pracę. Podobnie jak policja stosuje prowokacje, łapówki kontrolowane co tez jest działaniem na granicy prawa, a raczej granica ta jest przez ustawodawcę nagięta na rzecz tych służb. Nie wspominając już o działaniach agencji detektywistycznych i innych. Całe wywiadownie gospodarcze działają poza prawem. Zgodnie z powiedzeniem Twoi bojownicy o wolność są moimi terrorystami.
Mnie osobiście firmy windykacyjne nie są potrzebne do niczego, a tylko dlatego firmy windykacyjne mają się dobrze, że czekasz latami, zanim otrzymasz prawomocne postanowienie sądu. Firmy windykacyjne nie naprawią świata, a w zasadzie są tylko straszakiem na małych tego świata. Zauważ, że koncern A nie wynajmuje firmy windykacyjnej, gdy koncern B nie zapłaci mu. Jest kilka telefonów, faksów, a następnie wezwanie do zapłaty, a następnie pozew. Firma windykacyjna nie ma kompetencji sądu i nigdy nie będzie miała. Rozwiązaniem tego problemu jest uproszczenie procedur i skrócenie czasu oczekiwania na rozprawę sądową. Najbardziej denerwują mnie różnego rodzaju operatorzy, którzy nie wywiązują się z umów, ale regularnie przysyłają faktury. A jak oszukany klient nie chce zapłacić, to zaraz odzywa się firma windykacyjna. Jakiś biedny emeryt, czy człowiek mało obyty z tego typu sprawami płaci, chociaż nie powinien płacić za niewykonaną zgodnie z umową usługę. Jakość działania firm windykacyjnych pozostawia wiele do życzenia. Firmy windykacyjne często zostawiają dłużnika w spokoju, gdy dłużnik przedstawia umotywowaną negatywną odpowiedź na wezwanie do zapłaty. Dużo takich spraw omija sądy.
Właśnie przeglądam posty na powyższy temat i zastanawiam się czy tak do końca wierzyciele wiedzą, co to jest windykacja. Kiedy słyszę jak ktoś wypowiada się, że firmy windykacyjne to prowadzą pewnego rodzaju zastraszanie lub windykacja to sąd, pozew i wszystko praktycznie to co związane jest z sądem, prawnikiem itp. to tym bardziej zastanawiam się nad tym czy to zagadnienie jest właściwie rozumiane.
A może by tak "ugryźć to ciacho" w inny sposób? - POLUBOWNIE. A może po prostu dogadać się. Słuyszeliście o czymś takim jak negocjacje handlowe, a ściślej negocjacje windykacyjne. Aby tylko doprowadzić do takich negocjacji to wymaga to nie lada umiejętności, sprytu, zaangażowania. To że dłużnik nie płaci to w całości nie jest jego winą!!! PARADOKS prawda? Ktoś spytałby: a co ja mu nie kazałem płacić? Odnoszę wrażenie, że bardzo często wierzycielom nie chodzi już o odzyskanie pieniędzy, ale o to, aby UKARAĆ dłużnika. Spotykam się często z opiniami wierzycieli: "niech ten sku... smaży się w piekle, ja mu pokażę, że ze mną się nie wygrywa, a kasę przyniesie mi i tak w zębach. Odechce mu się jak z nim zatańczę". I tak dalej. Wierzyciele niestety bardzo często wpadają w pułapkę windykacyjną zwaną "złość". Wtedy chodzi im tylko, żeby dłużnikowi "dokopać". A fe... . Nie tędy droga. A co ze skutecznością podejmowanych działań windykacyjnych, a co z jej kosztami i czasem jaki trzeba na to poświęcić? czy wierzyciel wie tak na dobrą sprawę, z kim zawiera umowę kontraktacyjną? No tak, a potem jak nie płaci to albo jest płacz i zgrzytanie zębami, albo nachodzą myśli żeby go zabić, spalić, wymordować mu rodzinę itp. - o zgrozo!!!.
Jak obaj wiemy istnieją dwa rodzaje windykacji: windykacja miękka i windykacja twarda. Nawiązujesz w akapicie jw. do windykacji miękkiej i zgadzam się z Twoją opinią, a ponadto uważam, że powinna to być jedyna prawnie dopuszczalna forma. Jeżeli ktoś nie wywiazał się z umowy ze mną nie płacę. Nie toleruję innej formy niż forma telefoniczna lub forma pisemna (polecony z potwierdzeniem odbioru). I nie zlecam firmom windykacyjnym windykacji moich należności, bo wiem, że jeśli dłużnika sam nie przekonam, to firma windykacyjna niewiele może i pozostaje pozew. Jeśli chodzi o relacje biznesowe, to większość ludzi prowadzacych DG wie, że firmy windykacyjne tak naprawdę niewiele mogą w w relacjach między firmami. Ale jest druga strona medalu: moje prywatne relacje z różnego typu usługodawcami. A ci najwięksi uważają, że każdy konsument, to ***, który musi zapłacić za usługę nienależycie wykonaną. Parę razy na telefoniczną agresję odpowiadałem, że zapłacę, jeśli wywiążą się z umowy i należycie wykonają usługę. Jeżeli mimo to "windykator" próbuje mnie straszyć, to odpowiadam: "Posłuchaj kretynie! Jeżeli coś do mnie masz, to prześlij mi to na piśmie listem poleconym". Zwykle skutkuje, zwłaszcza, jeśli podam podstawy prawne dla odmowy zapłaty. Jeden taki naćpany baran - windykator wykazał się wyjątkową bezczelnością odwiedzając mnie w domu. I w dodatku nie chciał się wylegitymować, opuścić mojego mieszkania i darł mordę. Zresztą za usługę częściowo zapłaciłem, ale nie całość, bo nie została należycie wykonana. Zrobiłem mu możliwie miękki wypad. Ale sprawa pozostaje otwarta. Tego typu "windykacja" powinna być sprzeczna z prawem. I jakoś nie przysyłają mi pozwu, bo wiedzą, że nie wygrają w sądzie. A ten akurat "windykator", to człeczyna, która musi ćpać, bo jakże inaczej można funkcjonować, gdy codziennie prowadzi się windykację na rzecz koncernu, który oszukuje konsumentów. Przestroga dla wszystkich, którzy widzą swoją przyszłość zawodową w firmach windykacyjnych, prowadzących twardą windykację.
To może nie jest tak do końca z tą Twoją nietolerancją. Wymienione przez Ciebie formy "windykacji" stanowią tylko i wyłącznie działania wspomagające "windykację", coś w rodzaju próba skłonienia dłużnika, aby się odezwał, aby przystąpił do rozmów-negocjacji. To przecież zaledwie pierwszy krok do odzyskania swoich pieniędzy i zarazem jeden z najbardziej trudnych. Pozdrawiam
o to mi sie podoba! jakis 2 koxow zatrudnic bmw czarne wynajac kije basebolowe i pistolety
i wtedy taki dluznik ci przynosi w zebach kase i jeszcze z pocalowaniem reki i dupy hehe :D
Opisana sytuacja należy do skrajnych, niemniej jednak znam reguły negocjacji i to zachowanie naćpanego negocjatora nie wpisuje się ani do zasad współżycia społecznego, ani do reguł negocjacji (choć widziałem przy negocjacjach handlowych takie rzeczy, o których nie ma slowa w podręcznikach, jednak negocjujący znali podstawowę zasadę, w myśl której w biznesie nie ma miejsca na urazy osobiste). Załóżmy, że jesteś windykatorem, działającym na podstawie pełnomocnictwa. Na każdym etapie windykacji Twoim celem jest odzyskanie pieniędzy wierzyciela. Różne są powody odmowy zapłaty i nie zawsze windykacja jako taka jest zasadna od strony prawnej. Jeżeli odmówie ci zapłaty, wówczas możesz: zrezygnować, próbować mnie nękać (nie radzę tego sposobu) lub wnieść pozew. Dopiero prawomocne postanowienie sądu daje możliwość egzekucji komorniczej. Byłem świadkiem wielu windykacji i zapewniam Cię, że firmy windykacyjne są bardzo często wpuszczane w maliny przez zleceniodawców. Staję w tym momencie w obronie małych ludzi, oszukiwanych przez wielkie firmy. Oni często płacą, choć nie powinni, a jedynym powodem jest "efekt zastraszania" przez firmy windykacyjne. Nadal podkreślam, iż jeśli coś do mnie ma jakaś firma windykacyjna w sytuacji, gdy nie chcę zapłacić, to musi prowadzić windykacje w cywilizowany sposób.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że wiele firm windykacyjnych to totalna pomyłka. W zasadzie temat windykacji od zawsze zarezerwowany był dla prawników i stąd w wielu głowach roi się myśl, że windykacja to sąd i komornik. A potem zaczęli się tym trudnić zupełnie przypadkowi ludzie, którzy niestety w wielu firmach windykacyjnych pracują do dziś. A stąd to już tylko mały krok do światka przestępczego bo nie ma się co czarować, ale odzyskiwanie długów to dosyć dochodowe zajęcie, a więc "smaczny" kąsek dla przestępców i całego tego światka przestępczego.
Gdy tymczasem "windykator" (nie lubię tego określenia) to człowiek znający się na prowadzeniu konstruktywnych nagocjacji, znający się na psychologii człowieka, potrafiący radzić sobie z rozmówcą, gdy ten znajduje się w trudnej sytuacji i zachowuje się nie logicznie, to człowiek znający przynajmniej podstawy prowadzenia biznesu, to człowiek kulturalny, umiejący panować nad swoimi emocjami, potrafiący oddzielać ludzi od problemu itd. Uff dużo tego. Ale tak jak wykazałem - NEGOCJATOR WINDYKACJI TO NAPRAWDĘ KTOŚ.
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Windykacja należności poza firmą - opinie": - Windykacja należności poza firmą - WINDYKACJA NALEZNOSCI - Windykacja Należności - windykacja należności - windykacja naleznosci od spolki z o.o.
Posty: 36
• Strona 1 z 3 • 1, 2, 3
|
|