|
Witam wszytkich! |
Witam wszytkich!
Posty: 14
• Strona 1 z 1
Biznes Forum
‹ Po godzinach
‹ Towarzyskie, czyli o wszystkim i o niczym
Autor
Wiadomość
trafiłam tu przez czysty przypadek, przeglądając internet w poszukiwaniu porad jak założyć firmę. I bardzo się ciszę że takie forum znalazłam bo jeszcze firmy nie założyłam a już w przepisach się pogubiłam :) pozdrawiam Rossa.
Cześć Rossa,
jaką firmę zamierzasz założyć i na jakim terenie chcesz działać? Pozdrawiam, LB
nie tyle ja chcę założyć firmę co mój mąż - ale on nie lubi papierkowej roboty więc wspiera sie moim wolnym czasem :) Otóż interesuje go otwarcie malutkiego, jednostanowiskowego serwisu samochodowego. Garaż już mamy, jedyne co to nie wiemy jeszcze jak formalnie uruchomić w nim działalność bo garaż jest mojej mamy u której mieszkamy. Więc pomysł jest, Klienci też chyba się znajdą :)
Hehe, akurat moja branża więc mogę coś powiedzieć.
Przykro mi, ale jestem przeciw jednostanowiskowym serwisom samochodowym, ponieważ niestety, one psują nasz rynek. W dzisiejszym świecie dobry serwis samochodowy powinien mieć niezbędny sprzęt, komputery, który kosztuje naprawdę duże pieniądze. Trzeba się jeszcze zastanowić, ile tych klientów będzie i czy całe przedsięwzięcie będzie zyskowne. Właściciele samochodów bardziej ufają większym serwisom niż tzw. "garażowcom", ich wizerunek w oczach Polaków jest dosyć słaby. Czy Twój mąż ma doświadczenie w branży, pracował w serwisie samochodowym jako mechanik? Czy po prostu uważa, że "zna się na rzeczy" i lubi majsterkować? Jeśli nie jest mechanikiem z doświadczeniem, tymbardziej odradzam. Pozdrawiam, LB
i widzisz, ja w życiu nie oddam auta do dużego serwisu. Mój mąż ma 12 letnie doświadczenie na samodzielnym stanowisku i to na autach najnowszej generacji. Każdemu pojazdowi "oddaje" sie indywidualnie, co oczywiście trwa dużej ale i efekt naprawy jest lepszy. Ale w pewnym momencie trzeba sobie powiedzieć dość pracy na innych! I myślę, że jeżeli chodzi o jego kwalifikacje i zamiłowanie do tego co robi to już ma murowany sukces. Inna sprawa, że posiadacze samochodów nie do końca inwestują w auta jak trzeba - chcą zakładać używane klocki hamulcowe ( ! ) czy tez naprawiać " na sztukę" byle by było. Jeśli chodzi o osprzęt czy narzędzia to ma wszystko co trzeba, gdyż przez wszystkie lata swojej pracy kompletował sobie klucze, narzędzia, ściągacze i co tam jeszcze trzeba więc do szczęścia już mu wiele nie potrzeba. W moim przydomowym garażu mamy wszystko do naprawy swoich aut, więc nie dam zarobić innym. Ale fakt, faktem, że jak kiedyś chciałam skorzystać z usług warsztatu by mi usunęli drobną usterkę, to otrzymałam auto z upapraną tapicerką ( duży warsztat ale ludzie nie dbali o rzeczy innych ) i nie naprawili do końca tego co trzeba było. Za taką usługę to ja dziękuję! Osobiście wolę mały, sprawdzony i polecony warsztat.
Rzeczywiście jeśli chodzi o doświadczenie nie macie się czym martwić, Twój mąż z takim doświadczeniem na pewno zna się na rzeczy. Widzisz, duży serwis to pojęcie bardzo względne. Są, jak w każdej branży, firmy, które dbają o klienta bardzo i wszystko odbywa się w profesjonalnych warunkach i z udziałem profesjonalnego sprzętu oraz doskonale wyszkolonych pracowników, jednak są i takie, które o klienta nie dbają i myślą, że klient musi przyjechać z problemem akurat do nich i nie ma innego wyboru. Są to naleciałości z poprzedniej epoki. Jednak na rynku jest coraz większa walka, motywacja i mobilizacja do rozwoju, wprowadzania nowych technik oraz nowinek marketingowych, które są niezbędne w prowadzeniu każdego biznesu. Jeśli właściciele czy szefowie o to nie dbają, jest to ich porażka.
Życzę sukcesów i rozbudowy firmy w przyszłości. Życzę, aby na jednym stanowisku w garażu u teściów się nie skończyło. Szczęśliwego Nowego Roku 2007 Pozdrawiam, LB
Ja popieram taki mały prywatny biznes. Cieszę się, że ktoś chce robić coś. Mamy już do czynienia z dużymi molochami (mam na myśli supermarkety) i są tacy, którzy dość sceptycznie odnoszą się do nich. Ja się do nich zaliczam. Zakupy w nich traktuję, jako wycieczkę rodzinną. Żonę to cieszy i dzieciaki też są zadowolone. Po bułki i po mleko chodzę i tak do "swojego" sklepu, a i większe zakupy też tam zrobię. Samochód też wolę naprawiać w małym, przyjemnym warsztacie. Tam spotykam wielu innych kolegów-kieroców, z którymi przyjemnie porozmawiamy. To samo dotyczy myjni - ręczne, prywatne, a nie automatyczne na stacjach obsługi. Przynajmnie w okolicy mojego miejsca zamieszkania właściciele takich małych warsztatów stworzyli przyjemne kąciki - poczekalnie dla kierowców. Jest kawa z ekspresu, ciastko, drobne gadżety samochodowe. To do dobry pomysł na urozmaicenie takiego warsztaciku. Spróbuj to wprowadzić u siebie. Mąż zajmie się samochodem, a Ty podasz kawę. Chciałbym już to widzieć. Dużo jeżdżę po Polsce więc może...? A tymczasem, myślę, że za szybko chcemy być zachodem. Trochę złapaliśmy "sapki". Odpocznijmy i pomyślmy, dokąd zmierzamy?
Pozdrawiam
beniu, dzięki za słowa otuchy! Ale ja się trochę tego wszystkiego boję. Przeraża mnie cała oprawa prawna w sumie tak małego przedsięwzięcia. Mimo, że mamy już garaż, przystosowany, zgodny z normami, to teraz nie wiemy jak to ugryźć dalej. Mamy narzędzia, podnośniki, nawet kanał. Dobre miejsce. Boję się, że jak to już mąż uruchomi to zaczną się schody - jakie? - nie wiem, bo nie znam prawa! I to jest okropne! Ludzie, czytajcie, pytajcie i uczcie się wszystkiego co się da! By nie motać się tak jak ja teraz!
Najważniejsze, że jesteście w tym przedsięwzięciu oboje: Ty i Twój mąż. Jak to się mówi "w kupie siła". Pomyśl czy nie trafialiście oboje nigdy na tzw. schody? Dacie radę wszak przecież "w kupie siła!!!"
Nauczony doświadczeniem mogę w tej sytuacji polecić skuteczne rozwiązanie: porozumieć się z biurem rachunkowym. Wiem, odezwą się głosy, że oni czasem się nie sprawdzają, że nie podpowiedzą, że mają dylematy przedsiębiorcy gdzieś gdyż takich klientów obsługują dziesiątki lub setki. Ale są też takie zdecydowanie inne biura:) W jakim województwie mieszkasz?
śląskie, ustroń. Co do tych moich obaw, to wynikają one z tego, że w Polsce nic nie jest przewidywalne a każdy interpretuje przepisy jak chce. A po d.. i tak dostanie wlaściciel firmy.
Ja również popieram, jednak wiele "garażowców" psuje rynek motoryzacyjny, lecz Rossa i jej mąż mogą prowadzić swój small business w zupełnie inny, lepszy sposób. Widzisz, ja mówię ze strony osoby, która serwis samochodowy zna od podszewki, ponieważ mój ojciec prowadzi takie przedsięwzięcie. W tej chwili posiadamy 6 stanowisk, przyjemne biuro obsługi klienta, gdzie również jest serwowana kawa i jest poczekalnia, wszystko jest robione w czystych i komfortowych warunkach, klient zawsze może liczyć na radę fachowca. I nie mówię, że w małym serwisie może być nieprzyjemnie. Ale najczęściej jest źle i prowadzący takie warsztaciki nie mają pojęcia o podejściu do klienta czy marketingu. To, wbrew pozorom, w biznesie tego typu jest bardzo, ale to bardzo istotne. Jednak widzę że w przypadku Rossy oraz jej męża, będzie inaczej. Przegladając Forum zauważyłem, że Rossa bardzo fachowo podchodzi do jej męża, ale chyba i jej przedsięwzięcia i to się bardzo ceni. Takie firmy mają szansę na rozwój. Co do serwisów: duże serwisy nie są złe, uważam że powinniśmy wspierać polski biznes i nie napychać kieszeni Francuzom (Norauto) czy Niemcom (Pneuhage), a jeśli wybierać pewne serwisy to serwisy prowadzone i z polskim kapitałem. Naprawdę większy serwis nie jest niczym złym i zapewniam, że w takim miejscu będzie przyjemnie, a samochód wyjedzie kompleksowo naprawiony bez strasznego szarpania portfela. Pozdrawiam LB
Jestem zdania, że czasy małych jednoosobowych warsztacików skończyły się lub właśnie kończą się. Mając dobry samochód jadę z nim na przeglądy do serwisu "wypasionego" w aparaturę elektroniczna z oprogramowaniem dla danego typu pojazdu a nie do warsztaciku z kluczami a bez np. części oryginalnych ( nowych ). Czasy brania na słuch pracy silników dzisiejszych samochodów i prób majstrowania przy nich w oparciu o to jest szaleństwem a nie próbą naprawy. Moim zdaniem to nie ma sensu. Poza tym spełnienie wszystkich warunków lokalowych oczekiwanych dla firmy naprawiającej, serwisującej pojazdy jest tak znaczna, że powierzchnia jednego garażu to stanowczo za mało.
ASie, witaj! Kto tu mówi że nowe BMW będzie naprawiane na słuch! Jeśli ktoś ma nowe auto to logicznym jest że pojedzie do ASO! Ale kiedyś gwarancja się skonczy i wtedy zaczną się schody. Po pierwsze - nie wszyscy właściciele nowych teraz aut zdają sobie sprawę jak drogie jest naprawianie nowoczesnych aut po gwarancji. To że mają gwarancję jest jedynym wyjściem do bezpłatnych lub tanich napraw - poczekaj tylko na moment, gdzie w takim nowym - np.4 letnim aucie, siądzie zawieszenie czy też elektronika. Mamy wielu znajomych z takimi autami i wiem jak teraz "płaczą". Na dzień dobry w takim ASO płacą za wjazd, za roboczo-godzinę i za części. Przykładowo - wymiana rozrządu została policzona w ASO na 1700zł ( ! ), po naszych obliczeniach, z zakupem oryginalnych częsci w serwisie, Klienta taka naprawa wyszłaby ok.700zł. I tu się z Tobą zgadzam, małe warsztaty psują rynek - bo duzi i bogaci nie mogą zdzierać kasy z innych.
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Witam wszytkich!": - WITAM WSZYTKICH - wlecome welcome czyli witam witam... - Witam - Witam! - Witam
Posty: 14
• Strona 1 z 1
|
|