witam
Mam taki pomysł, a mianowicie wycinkę drzew, krzaków z działki właściciela za niewielką opłatą oraz co chyba najważniejsze, mógłbym zabrać drewno dla siebie. Z tego co się orientuję to drewno opałowe do kominka kosztuje dość sporo (80zł/m3). Gdyby udało się wyciąć kilka drzew to może nawet do jakiegoś tartaku by się udało sprzedać jeśli by było dobre gatunkowo.
Można spróbować poszerzyć to o załatwienie pozwolenia na wycinkę za właściciela itp.
Koszty działalności są minimalne, bo jedynie trzeba by nająć pilarza, który niejednokrotnie swoimi sposobami mógłby nawet piłę skombinować (jak pilarz, to pewnie leśnik, a jak leśnik to ma piłę :))
co o tym myślicie?


