Witam,
Chodzi mi po głowie biznes jakim jest wycinka zatopionych drzew. Może to brzmi troche niepowaznie, ale może tylko tak jest na pierwszy rzut oka. W Polsce jest bardzo dużo zatopionych lasów, wiosek itp. Czy nie mozna byołby zarobić na wycince tych drzew? Z tego co wiem, drzewo wbrew pozorom nie pruchnieje pod wodą tylko twardnieje i jak najbardziej nadaję sie do różnych rzeczy. Pierwsze co trzeba by zrobic to miec pozwolenie na taką wycinke. Orientujecie sie może gdzie takie pozwolenie na to można uzyskać lub gdzie się o nie starać? Lasy Państwowe czy może gdzie indzie?




