W każdej branzy jest wiadomo konkurencja,dobrze by byla uczciwa.
Akurat ja mam jeden klopot - gosc ktory ze mna pracowal wiele lat pewnego dnia zabral mi czesc klientow zalozyl wlasna firme i robi to samo co ja.
Oczywiscie nie wprawilo mnie to w zachwyt. Mogl sobie dzialac i odejsc jego prawo ale jawnie podp*** klientow do identycznej dzialalnosci to przesada.
Teraz obserwujac jego poczynania w sieci trafilem przypadkiem na dane ktore facet wrzuca sobie na serwer chyba do archiwizowania - dane te powinny byc chronione ale tak naprawde sa publicznie dostepne - wystarczy wpisac pewien adres i potem podmieniac cyferki w adresie - dzieki temu kazdy internauta moze przeczytac wiele informacji o jego klientach ktore sa poufne.
Zaznaczam ze aby miec dostep do tych danych wystarczy trafic na ten adres a nie lamac jakies kody, szyfry czy hackowac, zreszta sie na tym nie znam.
Facet ma kiku klientow ktorzy sa interesujacy dla mnie, chcialbym jakos wykorzystac fakt ze moj konkurent niewlasciwie chroni ich dane poufne i pozyskac ich dla siebie. Tym samym odegrac sie dziadowi za to co mi zrobil kilka lat temu.
Przyzwoitosc nakazuje mi z 2 strony ostrzec go ze posiada takie dane jako ujawnione na swojej stronie. Ale jak tu byc przyzwoitym kiedy stracilo sie kilkadziesiat klientow przez takiego czlowieka.
Pytanie- co by tu zrobic zeby nie wtopic i z nim wygrac - czy macie jakies sugestie? Czy mam kontaktowac sie z firmami ktore chce pozyskac dla siebie i wprost opowiedziec o bledzie konkurenta? WYkorzystac fakt z danymi w reklamie i ostatecznie pograzyc konkurencyjna firme? W koncu biznes to nie glaskanie sie po jajkach. Co byscie zrobili?



