Witam wszystkich. Mam troche nietypowy problem a gdzie próbuje zaczerpnąć jakiś informacji to za każdym razem dostaje inną odpowiędz.
Chciałem się zwolnić od mojego pracodawcy, ale jemu to było nie na ręke więc nie chciał iść na porozumienie stron lecz za wypowiedzeniem, przy czym zarządał kosztów szkoleń(kilka miesięcy wcześniej podpisałem taki dziwny dokument). Więc poszłedłem do wojska. Po powrocie z wojska ( 9 miesięcy) poszedłem z wypowiedzeniem. Był to ostatni dzień kiedy mogłem złożyć wypowiedzenie z jednomiesięcznym okresem wypowiedzenia, na następny dzień były już trzy miesiące. Powiedziano mi że "to musi odebrać szef przosze przyjść jutro rano". Wiec wziołem to wypowiedzenie i przesłałem listem poleconym, a następnego dnia wypowiedzenie odrzucono bo się spużniłem jeden dzień. Co robić z takim fantem.


