Jeżeli mieszkasz na wsi i co jakiś czas zdarza ci się zabić jakiegoś barana, kozę lub cielę, bądź czyni to ktoś z twojej rodziny/sąsiadów/znajomych i nikt nie wie co zrobić ze skórami tych zwierząt, mam doskonały pomysł na ich spożytkowanie.
Plan działania jest taki:
Masz skórę któregoś z wymienionych zwierząt. Suszysz ją na słońcu i poprzez usługi poczty polskiej przesyłasz ją do mnie. Oczywiście za każdą skórę płacę (ceny do indywidualnego uzgodnienia). Przy wszystkim nie ma wiele zachodu, a gotówka zawsze jakaś z tego będzie. O dalszy los skór martwię się tylko ja.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany wejściem w taką współpracę, bądź ma jakieś pytanie, proszę o kontakt na PW.
Pozdrawiam Belthezer.



