Witam
Planuje zamieszkać w małym miasteczku gdzie bezrobocie jest wprost niewyobrażalne :-) ( Bartoszyce 30 tyś. mieszkańców )
Szukam jakiegoś sensownego pomysłu na mały biznes. Mogę przeznaczyć do 200 tyś. Może Wam jakiś pomysł do głowy przyjdzie ? Praktycznie wszystko jest, sklepy, ciuchy, buty , bary, żarcie, markety, knajpy, chińszczyzna, sklepy z chińska odzieżą, targowisko i kilka sklepów "wszystko po 5 z"ł itd... Ciekawe , że wszyscy jakoś ciągną.Na jednej głownej ulicy jest 20 sklepów z ciuchami. Do tego jeszcze otworzyli "LIDL"
Myślę i myślę i nic mi do głowy nie przychodzi. Czego może nie być w małym miasteczku, jakiego sklepu, usługi itd...? ( nie ma kina :-) )
Problem polega na tym , że praktycznie wszystko jest a do tego jeszcze wszystko jest tam tanie. Nawet usługi budowlane są robione za śmieszne pieniądze.
Kiedyś myślałem, że jak miałbym gotówkę to coś napewno bym otworzył a teraz kiedy mam nie mam pomysłu. Wydaje mi się że w miasteczkach gdzie ludzie zarabiają 800 - 1500 zł ciężko jest z czymś wyjść bo ludzie nie mają pieniędzy. Chętnie nawet zapłacę za jakiś pomysł byle tylko był rentowny ;-)





