Witam.
Hipotetycznie muszę zatrudnić w firmie pracownika; dajmy na to, że będzie to tłumacz językowy. Działalność była by prowadzona w jednym miejscu, mieszkaniu 100m2, a pracownikowi wydzieliłbym oddzielne pomieszczenie. Do jego pensji miesięcznej, ok. 2000 zł muszę doliczyć 40% opłat związanych między innymi z ZUS itd... Czy opłacałoby mi się przekonać pracownika, żeby założył własną firmę zajmującą się wspomnianymi tłumaczeniami i dorzucił mu do wypłaty te kilkaset złotych, które będzie musiał za siebie odprowadzać? Działałoby to na zasadzie umowy między moją firmą, a firmą tego "pracownika". Co o tym myślicie, czy to jest opłacalne?
Pozdrawiam


