Tak sobie pomyślałem, że skoro zbliża się upalne lato i kolejne popołudniowe korki na mieście. Ludzie wręcz od tego skwaru wegetują w tych samochodach, to czemu by tego nie wykorzystać? Otóż mój pomysł jest taki: z zaprzyjaźnionym sklepem zamówić większą ilość pepsi, coca coli (w puszkach oczywiście, ewentualnie 0,5) i jakąś wodę mineralną, wziąć lodówki turystyczne i specjalne wkłady, które się zamraża i trzymają zimno (do tego koc termiczny, żeby lodówki się nie nagrzewały w słońcu). I jedna osoba stałaby na jednej z najbardziej ruchliwych ulic w mieście, a druga osoba dowoziłaby zamrożone wkłady, wraz z towarem. Nie wiem dokładnie ile na jeden puszcze można zarobić, ale chyba stając na różnych zakorkowanych ulicach (zależy od pory dnia) to można na swoje wyjść. Co o tym sądzicie? I takie moje pytanie, czy da się załatwić specjalne pozwolenia, czy raczej bawić się w to "na czarno"?
Jeszcze nie wiem, czy będę w to wchodził w wakacje, więc proszę to potraktować czysto hipotetycznie (bo bywają użytkownicy, co wyjadą na kogoś, za sam pomysł...)
aloha



